Lampy nadawcze

Nadajniki BROWN BOVERI

Lampy nadawcze

Postprzez Slawek » 16 sty 2012, 22:27

roberto napisał(a):Łukasz to były trochę inne czasy , tak dla przykładu podczas jednej z przerw konserwacyjnych pracownik podczas demontażu osprzętu lampy nadawczej nieudolnie upuścił klucz ... ten spadł pechowo na szklaną bańkę niszcząc ją nieodwracalnie .


Mam wielką prośbę do Roberta, odnośnie wyjaśnienia tego zdzarzenia.
Czy można przybliżyć następstwa techniczne, tego pechowego zdzrzenia /pewnie chodzi tu o BTS-a/.
Chodzi mi przedewszystkim co się stało z lampą po stłuczeniu bańki szkalnej w porównaniu do 40' CRT.
Czy lampa na skutek implozji zapadła się do środka i jej część stalowa /anodowa/ uległa deformacji ???
Czy w tym przypadku powstał jakiś efekt świetlny i akustyczny /jaki powstaje w przypadku kineskopu/ ???
Czy obsługa została poraniona na skutek zderzenia się przeciwnie przemieszczających się elementów elektrod we wnętrzu lampy ???
Mam jeszcze trzy zapytania.
Jak lampa jest uszczelniona /chodzi mi o połączenia między szkłem a elemntami metalowymi -
anodą i pierścieniem z siatką wraz z wyprowadzeniami katody (grzejnka)/ ???
Czy lampa jest rozbieralna i ma zawór prózniowy, w celu odpompowania powietrza na skutek ewentualnych nieszczelności ???
Czy lampa była wypełniona getter-em.

Transport lampy.jpg


Wiem, że zadałem dużo pytań, ale tak naprawdę o "sercu - sercach" nadajnika nic nie wiemy.

Pozdrawiam
-Sławek-
Slawek
 

Lampy nadawcze

Postprzez roberto » 17 sty 2012, 01:41

Sławku opisana historia dotyczyła mniejszej lampy FQS15 tak że poza ogromną stratą materialną niczym więcej nie skutkowała .
Żeby uzmysłowić to określenie "ogromna strata materialna" musisz wiedzieć , że 1993r. dwa lata po katastrofie masztu wartość księgowa samych lamp nadawczych zamontowanych w RCN + rezerwowych , wynosiła blisko 20 miliardów złotych (obecne 2 miliony ! ) !

Niestety dokumentacja fabryczna którą posiadam nie zawiera informacji dotyczących szczegółów budowy uszczenień , prawdopodobnie z jednego powodu .
Były to lampy nierozbieralne .
Nie posiadały też żadnych zaworów próżniowych .
W celu zachowania odpowiedniej próżni , lampy były poddawane formowaniu .
Polegało ono na tym , że umieszczało się lampę na stanowisku , gdzie w pierwszej kolejności załączano znamionowe napięcie żarzenia na okres kilkunastu -kilkudziesięciu minut .Następnie doprowadzano napięcie siatki i napięcie anodowe (obniżone o 50%) i utrzymywano w takim stanie lampę przez 10-60 minut obserwując pomiary prądu .
W czasie formowania następowało pochłanianie gazu przez metalowe części lampy (grzejnika) , w skutek czego poprawiała się próżnia , a wartość prądu anodowego i siatkowego malała .
Po ustaleniu się warunków pracy podwyższano napięcie anodowe do wartości nominalnej .
Powyższa procedura dotyczyła zarówno lamp nowych , oraz tych będących w eksploatacji .
Wyglądało to w ten sposób , że podczas każdej co miesięcznej konserwacji nadajników przeprowadzano rotację - komplet lamp z nadajnika wędrował do magazynu , natomiast drugi z magazynu do nadajnika gdzie poddawany był formowaniu (i tak w kóło ) .
Zastosowana metoda spowodowała wydłużenie czasu pracy lamp z 6 tyś godzin (norma BROWN BOVERI) , do nawet ponad 30 tyś godzin .
Nie muszę chyba dodawać , że Szwajcarzy nie byli z tego faktu zbytnio zadowoleni ;) .
Avatar użytkownika
roberto
Site Admin
 
Posty: 711
Dołączył(a): 01 mar 2010, 12:51
Lokalizacja: Białystok

Lampy nadawcze

Postprzez Slawek » 17 sty 2012, 18:01

Dziękuję Robercie za tę informację.
Wydaję mi się, że skoro lampy podlegały formowaniu, to na 100% były wypełnione getter-em.
Getter aktywuje się w czasie pracy lampy. Ma za zadanie pochłaniać, jakiekolwiek cząsteczki gazów z wnętrza lampy,
zarówno powstałych w wyniku nieszczelności, jak i parowania katody (grzejnika).
Getter mógłbyć rozprowadzony na wewnętrznej części cylindra anody, w ten sposób nie ulegał przegrzaniu i odparowaniu,
ponieważ anoda był non-stop chłodzona.
Szkoda, że nic nie wiemy o samej budowie mechanicznej lamp wielkiej mocy firmy Brown-Boveri.
Najciekawszy jest sposób połączenia części metalowych lamp ze szkłem /chodzi tu o współczynnik rozszerzalności cieplnej,
zupełnie różny dla szkła i metalu/. Być może dlatego stosowano nadmuch powietrza, który znajdował się na pierścieniu
anody do chłodzenia części szklanej lampy.
Współczesne technologie, widać są już kompletnie inne, niż te sprzed 40 lat, jako przykład można podać
lampę CQK-650-1 /tetroda porcelanowa/, zastosowaną w nadajnku SL 56.
Zresztą sposób chłodzenia jest też zupełnie inny i lampa pracuje w pozycji odwróconej o 180 stopni.
Prównując BTS do BTW, czy FQS do FQW, róznica polega głównie na budowie zewnętrznej części anody.

Pozdrawiam
-Sławek-
Slawek
 

Re: Lampy nadawcze

Postprzez zarowka_1234 » 18 sty 2012, 23:49

To ile i jakiego typu było tych lamp? Gdzie które były założone (fala nosna, modulacja)? Które były rozbieralne, a które nie? Te rozbieralne można było w każdej chwili sobie rozebrać, wymienić "bebechy" i dalej korzystać?
zarowka_1234
Ekspert
 
Posty: 316
Dołączył(a): 08 sie 2011, 11:17
Lokalizacja: Łódź

Re: Lampy nadawcze

Postprzez Slawek » 19 sty 2012, 01:13

Oj, lamp było sporo ze względu na rodzaj zastosowanej modulacji anodowej /równoległej/.
Nadajnik SL 62, był dwuczłonowy.
Człon wysokiej częstotliwości i człon małej częstotliwości /modulator/.
Zacznijmy więc od części w.cz.
Wygenerowana częstotliwość nośna we wzbudnicy tranzystorowej, wzmocniona do 50 W, podawana była
na driver 2 x FQS 15-1, skąd następnie wędrowała na wzmacniacz PA pracujący w klasie C, złożony z 3 x BTS 150-2.
Czyli mamy tak:
FQS 15-1 - 2 szt. /tetrody/,
BTS 150-2 - 3 szt./triody/
Modulator.
Amplifikator /wzmacniacz wstępny, korektor charakterystyki* i układ blokowania modulacji ( mute )/, był zbudowany na pentodach
GL-6136 /nie wiem ile ich było, bo nigdy nie widziałem pełnego schematu ideowego nadajnika - tutaj trzeba poprosić Roberta o pomoc/,
potem ukształtowany sygnał m.cz. /modulacyjny/ wchodził na parę tetrod 2 x Q450-1, pracującą prawdopodobnie w klasie B, z której wzmocniony trafiał na wtrórnik katodowy złożony z 4 x FQS 15-1 i już na sam koniec na wzmacnicz mocy modulatora czyli 2 x BTS 150-2.
Czyli mamy tak :
GL-6136 - ? szt. /pentody m.cz. małej mocy żarzone pośrednio/,
Q450-1 - 2 szt. /tetrody średniej mocy/,
FQS 15-1 - 4 szt. /tetrody/,
BTS 150-2 - 2 szt. /triody/.
Tyle wiem.
Nic nie wiem natomiast o tranzystorach, czy były germanowe, czy też krzemowe, jakie modele, typy oraz rodzaje.
Symbolika lamp Brown Boveri dużej mocy :
- w symbolu literowym lampy
T - Trioda, Q - Tetroda, S - wapotron, W - woda,
- za symbolem cyfrowym lampy:
1 - żarzenie bezpośrednie pojedyńcze,
2 - żarzenie bezpośrednie podwójne.

Pozdrawiam
-Sławek-
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
*- korektor charakterystyki pełnił funkcję aktywnego filtru dolnoprzepustowego z graniczną częstotliwością 5,5 kHz.
Oczywiście częstotliwość tę można było zmieniać tak, aby modulowane pasmo w.cz. w modulacji AM typ A3E zajmowało standardowo 9 kHz.
Slawek
 

Re: Lampy nadawcze

Postprzez roberto » 21 sty 2012, 01:58

Slawek napisał(a):-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
*- korektor charakterystyki pełnił funkcję aktywnego filtru dolnoprzepustowego z graniczną częstotliwością 5,5 kHz.
Oczywiście częstotliwość tę można było zmieniać tak, aby modulowane pasmo w.cz. w modulacji AM typ A3E zajmowało standardowo 9 kHz.


Jeżeli znajdą się zainteresowani , na stronie znajdzie się schemat wspomnianego układu !
Bardzo skomplikowane urządzenie analogowe !
Wszelka ingerencja w ustawienia tylko ze strony Panów akustyków z Warszawy !
Avatar użytkownika
roberto
Site Admin
 
Posty: 711
Dołączył(a): 01 mar 2010, 12:51
Lokalizacja: Białystok

Re: Lampy nadawcze

Postprzez Slawek » 21 sty 2012, 02:17

roberto napisał(a):Jeżeli znajdą się zainteresowani , na stronie znajdzie się schemat wspomnianego układu !
Bardzo skomplikowane urządzenie analogowe !
Wszelka ingerencja w ustawienia tylko ze strony Panów akustyków z Warszawy !


Robercie, to jest bardzo ważny układ.
Jeżeli nie znajdzie się na stronie, to czy mógłbyś wrzucić ten schemat na forum /oczywiście ze znakiem wodnym i prawami autorskimi/.
Układ ten decyduje o jakości samej modulacji i brzmieniu całej radiostacji, a jak obaj wiemy Konstantynów pomimo AM-u był wyjątkowy
po tym względem.
Wg. mnie ranga tego układu ( samych nadajników - też ), jest równoważna z rangą samego masztu.

Pozdrawiam
-Sławek-
Slawek
 

Re: Lampy nadawcze

Postprzez Slawek » 22 sty 2012, 13:45

Ja mam tylko jedno życzenie, aby Robert upublicznił /oczywiście jeżeli jest to możliwe/
schemat ideowy amplifikatora i modulatora.
Pozwoli mi to zrozumieć działanie całego nadajnika,
i przy okazji policzyć lampy.

-Sławek-
Slawek
 

Re: Kilka renderigów z projektu masztu Rinoceros

Postprzez kevin » 24 sty 2012, 00:23

Specjalnie dla Sławka "surowa" anoda BTSa na stole. (żeby nie uszkodzić radiatora).
(zdjęcie zawiera lokowanie produktu)
Załączniki
bts1.jpg
kevin
 
Posty: 24
Dołączył(a): 18 gru 2011, 19:53

Re: Lampy nadawcze

Postprzez Marcin » 24 sty 2012, 01:40

Ja bym też w miarę możliwości prosił o udostępnienie schematu ideowego nie tyle modulatora, co amplifikatora. :roll:
Pozdrawiam.
Marcin
 

Następna strona

Powrót do Technikalia- Urządzenia nadawcze

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron