Strona 1 z 6

Nasłuch programu oraz stanowisko dyżurnego - biurko

PostNapisane: 19 sty 2013, 03:03
przez Łukasz-O
Tak jak w temacie, mam pytanie jak był realizowany nasłuch, odsłuch (jak kto woli) nadawanego programu. Gdzie znajdowały się głośniki i czy w ogóle były?
W Solcu głośniki są w pomieszczeniu kontrolnym oraz na głównej sali nadajników. W Konstantynowie nie widziałem nic - a nie sądzę, że podczas projektowania RCN-u na skale światową, nie przewidziano takiej instalacji w wykonaniu stałym - fabrycznym.

Re: Nasłuch nadawanego programu na sali nadajników

PostNapisane: 19 sty 2013, 10:30
przez roberto
Oczywiście był odsłuch kontrolny . Poniżej fragment panelu sterowania z elementami sterowania m.in. wzmacniacza do wysterowania głośnika kontrolnego .
DSCF0344.JPG

Głośnik kontrolny był na zewnątrz , taka dość spora kolumna , o ile dobrze pamiętam po prawej stronie w kącie .
Oscyloskop identycznie jak w Solcu służył zazwyczaj do kontroli głębokości modulacji (wykres trapezowy)

Re: Nasłuch nadawanego programu na sali nadajników

PostNapisane: 19 sty 2013, 16:36
przez Łukasz-O
To szkoda, że nie powiesili go na płocie obok wartowni ;) Masz na myśli ten głośniczek po lewej stronie, obok termometru? To to chyba jakaś samoróbka dla pracowników wypoczywających na ławce.
Czyli dyżurny siedząc przy stole kontrolnym nie miał możliwości odsłuchu :shock: Może jednak stały jakieś kolumny po bokach sali.

Re: Nasłuch nadawanego programu na sali nadajników

PostNapisane: 19 sty 2013, 16:55
przez roberto
Ja czasem piszę bez sensu ;) .
Ktoś kiedyś sugerował , że głośnik był wbudowany w panel nadajników . Dlatego napisałem "na zewnątrz" .
Kolumny , (bądź kolumna ,nie wiem czy były dwie czy jedna) stały po bokach w sali głównej .
Ten głośniczek obok termometru , to chyba wchodził w skład systemu przywoływania pracowników .

Re: Nasłuch nadawanego programu na sali nadajników

PostNapisane: 19 sty 2013, 17:29
przez Łukasz-O
No to żeśmy się dogadali :D
Przy okazji tematu, czy tam był jakiś radio węzeł? Chodzi mi czy, np. na wartowni lub też w pomieszczeniach administracyjnych można było słuchać jedynki (powiedzmy tak jak normalnego radia w domu).
Skoro był interkom i przywołanie ludzi z konkretnych pomieszczeń, to zapewne wrzucenie muzyki paniom np. w księgowości i na magazynie, nie stanowiło chyba problemu ;)

Re: Nasłuch nadawanego programu na sali nadajników

PostNapisane: 19 sty 2013, 18:37
przez roberto
Wychodzi na to , że prawdopodobnie było to właśnie coś na styl radiowęzła .
DSCF0438.JPG


Dwa opisane wejścia i przełącznik - mikrofon - radio
Tyle że tych głośników to chyba za dużo nie było ... 3 wyjścia ...

Re: Nasłuch nadawanego programu na sali nadajników

PostNapisane: 19 sty 2013, 20:51
przez Łukasz-O
Teoretycznie trzy ale jeśli to są din-y takie jak na wejściu to mamy dwa sygnały L i P. Takie monofoniczne stereo ;)
W naszym przypadku może być to aż 6 głośników. Nie wiemy natomiast, czy rzeczywiście przewody są typowe dla tego rodzaju wtyczek, czy może dali zwykły dwużyłowy. Jak dwużyłowy to faktycznie tylko trzy głośniki. Przepraszam cztery :) wejście nr 2 jest rozgałęzione ;)
Nieopisane gniazdo to pewnie magnetofon.
Ciekawy jest wskaźnik wysterowania. Takie wykonanie jest raczej mało funkcjonalne i nieprzydatne. Jest bo jest.

Re: Nasłuch nadawanego programu na sali nadajników

PostNapisane: 19 sty 2013, 21:24
przez cubznpl
To mogą być typowe w tamtych czasach wtyki głośnikowe mono, jeden pin prostokątny, a drugi okrągły.

Re: Nasłuch nadawanego programu na sali nadajników

PostNapisane: 19 sty 2013, 22:57
przez Łukasz-O
Miałem takie w jakieś Unitrze, tu fotki tych głośnikowych i nie tylko Link. Przy okazji warto przejrzeć całą zawartość stronki.

Jestem prawie na 100% przekonany, że to jednak diny 5-cio pinowe. Widziałeś kiedyś urządzenie z trzema wyjściami głośnikowymi?

Re: Nasłuch nadawanego programu na sali nadajników

PostNapisane: 19 sty 2013, 23:11
przez cubznpl
Ale to nie jest urządzenie fabryczne, może to Pan Witold zrobił?
Widać, że to produkcja domowo-warsztatowa :)