Strona 6 z 6

Re: Chłodzenie i ogrzewanie

PostNapisane: 07 gru 2017, 20:20
przez Tadekmaj
Podejrzewam że ciepła woda lecz nie gorąca z nadajników, była jeszcze dodatkowo podgrzewana w obszernej maszynowi CO. Bo ogrzanie tak dużego obiektu tylko poprzez żeberka grzejników i tylko wodą z nadajników, było mało wydajne w przypadku dużych spadków temperatur. Energii elektrycznej na pewno im nie brakowało i nie liczono zużytych kilowatów, dlatego gdzie tylko się dało, to wykorzystywano piecyki elektryczne. A zimy wówczas były prawdziwe, nie to co teraz, przykładem niech będzie słynna zima stulecia 1978/79 że śniegiem i mrozem przywołana też przez pana Witolda w opisie sławetnego Sylwestra 78/79.

Re: Chłodzenie i ogrzewanie

PostNapisane: 07 gru 2017, 23:39
przez roberto
Moim zdaniem gdyby tak było jak piszesz , to w projekcie znalazła by się klasyczna kotłownia węglowa . Przy chłodzeniu wapotronowym wytwarza się para wodna , nie ciepła woda . Na maszynownię CO dochodziło pewnie ciepło w granicach 100 stopni , po przejściu przez wymiennik mieli zapewne z 70 stopni na kaloryferach . Biorąc pod uwagę kubaturę , dziurawy dach szału nie było , ale te 20 stopni nawet w największe mrozy mieli . Mówimy oczywiście o części gdzie pracowali ludzie , czyli sala operacyjna część biurowa , laboratorium .... W części technicznej /z tyłu nadajników/ sam absorber był jak solidny piec , o czym niech świadczy , że był chłodzony wentylatorem napędzanym 16.5 kW silnikiem , swoje wydzielały pewnie też i prostowniki .
Po katastrofie masztu nadajnik N1 inż. Czowgan przerobił na kocioł CO , gdyby była jakaś alternatywa to po co by to było ?

Re: Chłodzenie i ogrzewanie

PostNapisane: 08 gru 2017, 08:21
przez Tadekmaj
Może i tak było o ile nadajniki pracowały pełną mocą.