Nadajnik Asea Brown SL56 2F-2P

Dyskusja związana z długofalową stacją nadawczą zlokalizowaną w Raszynie

Moderator: Łukasz-O

Re: Nadajnik Asea Brown SL56 2F-2P

Postprzez Łukasz-O » 23 lut 2012, 13:12

roberto napisał(a):Kierownik p. Andrzej mówił o 7 dniach potrzebnych na rozgrzanie lampy , osobiście słyszałem te słowa. Opowiadał też że podczas pierwszego uruchomienia Szwajcarzy trochę się pospieszyli , i lampa poszła do kosza . M.in. z tego powodu załączenia kontrolne nadajnika są wykluczone . Zwłaszcza że Emitel ponoć zaraz po wyłączeniu nadajnika zrezygnował z części przydziału mocy .


Dlatego w nawiasie zamieściłem ten tydzień ;) Być może te dwa tygodnie usłyszałem z ust drugiego kierownika zmiany dyżurnej a wypowiedź dotyczyła całej procedury papierkowej - no ale to już moje gdybanie. Z tą lampą też słyszałem ale nie skojarzyłem faktów ;) Zgadza się Emitel zrezygnował z części przydziału mocy, nawet gdzieś tu o tym pisaliśmy. Chodziło o płacenie dość dużych sum za niewykorzystywaną moc.
Wszystkim nam szkoda ale takie są prawa biznesu. Nikt za darmo nie będzie konserwował czegoś, co nigdy może nie zostać użyte. A gdyby nawet, w razie czego, za nagłe uruchomienie doliczą odpowiednio więcej.[/quote]
Łukasz-O
Ekspert
 
Posty: 1793
Dołączył(a): 22 gru 2010, 22:12
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nadajnik Asea Brown SL56 2F-2P

Postprzez zarowka_1234 » 23 lut 2012, 14:10

Czy 600kW na tak duże centrum nadawcze to dużo? Moim zdaniem nie. Jak już pisałem moc wszystkich nadajników w Raszynie wynosi ponad 2MW. A moc doprowadzona pewnie ok. 3MW. Więc technicznie nie widzę przeszkód by pobrać 3,5MW z takiego przyłącza. Chyba że chodzi o przekroczenie mocy maksymalnej i konsekwencje tego (wysokie kary).
Jak długo taka lampa może być nie używana? Czy po dłuższym czasie nadawała by się do użycia po odpowiednim wygrzaniu?
W końcu to lampa jest najbardziej wrażliwa i najmniej odporna na "leżenie".
A tak swoją drogą, jaka jest trwałość takiej lampy?
zarowka_1234
Ekspert
 
Posty: 316
Dołączył(a): 08 sie 2011, 10:17
Lokalizacja: Łódź

Re: Nadajnik Asea Brown SL56 2F-2P

Postprzez Slawek » 23 lut 2012, 18:17

Łukasz-O napisał(a): Zgadza się Emitel zrezygnował z części przydziału mocy, nawet gdzieś tu o tym pisaliśmy. Chodziło o płacenie dość dużych sum za niewykorzystywaną moc.

Zgadza się Emitel zrezygnował z części przydziału mocy, przy założeniu pełnej eksploatcji nadajnika, tj. pracy z mocą 600kW dla 225 kHz przy głęb. modul. 30%. Natomiast do uruchomienia w trybie konserwacyjnym tak nowoczesnego nadajnika max. moc zużywana nie powinna przekroczyć 100-150kW.
Same wygrzanie lampy to tylko 21-25 kW.
Przy wartości hipotetycznej samego nadajnika, nie sądzę, aby Emitela było na to nie stać.
Link do danych technicznych tetrody CQK 650-1.
http://www.allindiaradio.org/NIT/Tender ... -650-1.pdf
Swoją drogą to trochę ciekawe, że wapotrony w Konstantynowie "startowały" w ciągu 1 minuty, a tutaj jedna ceramiczna wodna tetroda potrzebuje aż tygodnia. W przypadku konieczności wymiany lampy, nadajnik zostaje unieruchomiony przez ponad tydzień, co w związku z tym jak brak jest rezerwy.
Jak dobrze pamiętam, lampa rezerwowa stała w koszu transportowym obok sztucznej anteny.
Ale być może jest to charakterystyczne dla ceramicznych lamp wodnych. Chodzi zapewne o usunięcie naprężeń mechanicznych lampy oraz ustabilizowanie jej termicznie, co może mieć niewątpliwe wpływ na punkt pracy lampy.

Tutaj prośba do Panów, którzy mieszkają bliska ośrodka, aby zwrócili uwagę, czy istnieje jeszcze bocznikowe zasilanie masztu.

Zasilanie.JPG

Brak tego zasilania może tylko nas uświadomić, że nadajnika już w Raszynie nie ma i napewno go już z tego obiektu nie usłyszymy /jeżeli wogóle go usłyszymy/.

-Sławek-
Slawek
 

Re: Nadajnik Asea Brown SL56 2F-2P

Postprzez Łukasz-O » 23 lut 2012, 21:35

Nikt nie twierdzi, że obecny przydział mocy nie zezwoli na kontrolne włączenie nadajnika. Przydział został zmniejszony w konkretnym celu - oszczędności. Polskie Radio zaniechało korzystanie z tej usługi, więc poco Emitel ma utrzymywać nadajnik w gotowości w nieskończoność i pod widzimisię PR. Jeśli rzeczywiście Robert słyszał od kierownika, to co napisał parę postów wyżej, nie ma sensu teraz wyliczać kilowatów, zużycia oraz liczyć czyiś pieniążków. Wiadomo cudze pieniądze najlepiej liczyć ;) Można przecież wysłać oficjalne pismo do Emitela z prośbo o sukcesywne włączanie kontrolne nadajnika. Prośbę zawsze można umotywować sentymentem oraz znikomym nakładem finansowym z tym związane ;)
Proponuję zamiast gdybać, zadzwonić do Raszyna i zapytać - jak to w rzeczywistości z tym nadajnikiem jest.

Przejeżdżałem tamtędy jakieś 1,5 miesiąca temu ale nie zwróciłem uwagi, czy zasilanie jeszcze wisi. Tak czy inaczej zdam relację następnym razem.
Łukasz-O
Ekspert
 
Posty: 1793
Dołączył(a): 22 gru 2010, 22:12
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nadajnik Asea Brown SL56 2F-2P

Postprzez zarowka_1234 » 23 lut 2012, 21:39

Myślisz Łukasz że nagle zaczęli by kontrolnie włączać nadajnik tylko dlatego że dostali jakiś tam list od kilku miłośników fal długich.
Chodź pomysł z telefonem do Raszyna bardzo dobry, sam zresztą miałem to samo zaproponować.
zarowka_1234
Ekspert
 
Posty: 316
Dołączył(a): 08 sie 2011, 10:17
Lokalizacja: Łódź

Re: Nadajnik Asea Brown SL56 2F-2P

Postprzez Kolekcjoner93 » 23 lut 2012, 21:56

Z jakiego punktu szło zasilanie bocznikowe? Z domku antenowego prosto na maszt?
Kolekcjoner93
Ekspert
 
Posty: 143
Dołączył(a): 02 gru 2011, 19:27

Re: Nadajnik Asea Brown SL56 2F-2P

Postprzez Łukasz-O » 23 lut 2012, 21:57

W Raszynie byliśmy prawie dwa lata temu, wszystko mogło się zmienić, dlatego właśnie zaproponowałem aby zadzwonić i zapytać.
Wysłanie pisma z prośbą traktuję poważnie ;) przecież podobno Emitela stać na to aby włączał nadajnik :)
Łukasz-O
Ekspert
 
Posty: 1793
Dołączył(a): 22 gru 2010, 22:12
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nadajnik Asea Brown SL56 2F-2P

Postprzez zarowka_1234 » 23 lut 2012, 22:34

Szczerze mówiąc to mocno wątpię, by takie pismo potraktowano poważnie, chodź w sumie czemu by nie spróbować.
A może nadajnik jest raz na rok, dwa uruchamiany kontrolnie. W końcu taki nadajnik jest sporo wart i myślę że Emitel nie pozwolił by go zaniedbać do tego stopnia, by nadawał się tylko na złom.
Swoją drogą tak jak zniknęły w Polsce fale średnie, tak i długie w końcu zamilkną. Ktoś za chwilę powie że nie, bo Solec może przejść na nadawanie cyfrowe. I co z tego? Może i nadawanie na falach długich w systemie DRM nie jest złym pomysłem, jednak to już nie będzie ta "Jedynka na długich". Nie posłucham już sobie żadnego lampowego radia z lat 50-70. Ktoś może powiedzieć że mogę sobie odbierać radio na UKF, i nadawać z niewielką mocą (zasięg np. na dwa pokoje) na długich. Ale jaki to ma sens?
Już nie wspominając o polakach znajdujących się za granicą. Ktoś kto nie ma internetu, PR1 jest jedynym źródłem informacji o kraju. A jeśli Solec przejdzie na nadawanie cyfrowe (pomijam już fakt braku możliwości odbioru przy słabszym sygnale, szczególnie na słabych radiach) to i te osoby zostaną pozbawione odbioru. Nikt nie kupi przecież za 1000zł odbiornika po to, by słuchać PR1 i to tylko w godzinach wieczornych, najlepiej w lato.
zarowka_1234
Ekspert
 
Posty: 316
Dołączył(a): 08 sie 2011, 10:17
Lokalizacja: Łódź

Re: Nadajnik Asea Brown SL56 2F-2P

Postprzez Łukasz-O » 24 lut 2012, 00:01

zarowka_1234 napisał(a):Szczerze mówiąc to mocno wątpię, by takie pismo potraktowano poważnie


W poprzednim poście nie zrozumiałeś mojej aluzji - " ;) "
Po prostu mam wrażenie, że w niektórych przypadkach, usilnie sentymentem próbuje się zacierać rzeczywistość kapitalizmu - tudzież prywatnej własności, ekonomi i praw biznesu.

Aby nie gdybać, trzeba zadzwonić lub wysłać zapytanie co z nadajnikiem.
Łukasz-O
Ekspert
 
Posty: 1793
Dołączył(a): 22 gru 2010, 22:12
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nadajnik Asea Brown SL56 2F-2P

Postprzez Slawek » 24 lut 2012, 14:37

Łukasz-O napisał(a):

W poprzednim poście nie zrozumiałeś mojej aluzji - " ;) "
Po prostu mam wrażenie, że w niektórych przypadkach, usilnie sentymentem próbuje się zacierać rzeczywistość kapitalizmu - tudzież prywatnej własności, ekonomi i praw biznesu.

Aby nie gdybać, trzeba zadzwonić lub wysłać zapytanie co z nadajnikiem.


Wszyscy na tym forum jesteśmy sentymentalni.
Między innym przez sentyment do Konstantynowa powstała strona i to forum.
Raszyn też się zalicza do wielkich, co prawda fizycznie wczoraj i dziś jest tylko średniaczkiem, ale przedwojnną był naprawdę wielki.
Wobec jego historii w życiu Polskiej Radiofonii należy mu się szczególny szacunek, to aż 81 lat. Przy tym 17 lat Konstantynowa to jest zaledwie pryszcz.
Nie ważne jest to, kto był czy też jest jego właścicielem. Przedwojną też był kapitalizm a Raszyn jednak wybudowano.
Zarzucanie przesadniego sentymentu do rzeczy wielkich, jest jak "podcinanie gałęzi, na której się siedzi".

-Sławek-
Slawek
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do RON Raszyn - Łazy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron