Budowa masztu - Dyskusje na tematy różne.

Moderatorzy: Łukasz-O, Darek Rz

Re: Budowa masztu - Dyskusje na tematy różne.

Postprzez roberto » 11 kwi 2011, 23:54

Tak też myślałem , identycznie "migał" Raszyn w latach 80-tych widziany z okolic Brwinowa .
Zadałem pytanie , bo słyszałem wersję , że maszt świecił tak jak napisaliście stałym czerwonym światłem , natomiast najwyższy poziom migał pomarańczowo-żółtym .
Jedno co się zgadza , oświetlenie załączało się prawdopodobnie automatycznie za pośrednictwem "zmierzchówki" , początkowo na stałe , a po jakimś czasie szczyt pulsował , raczej na rubinowo jak reszta!
Niby szczegół , ale pozwoliłem sobie zasięgnąć waszej opinii . Dzięki za odpowiedź !
Avatar użytkownika
roberto
Site Admin
 
Posty: 729
Dołączył(a): 01 mar 2010, 11:51
Lokalizacja: Białystok

Re: Budowa masztu - Dyskusje na tematy różne.

Postprzez Łukasz-O » 12 kwi 2011, 00:12

roberto napisał(a):Tak też myślałem , identycznie "migał" Raszyn w latach 80-tych widziany z okolic Brwinowa .


No prawie ;)
Raszyn na szczycie miał kilka pojedynczych opraw ustawionych kolejno na jednej lub na dwóch (nie pamiętam) ramion "gwiazdy". Przy czym co druga lub co trzecia oprawa świeciła światłem ciągłym - w każdym razie, więcej migało niż świeciło światłem ciągłym. Rozwiązanie powodowało, że szczyt zawsze był oświetlony. Oczywiście wszystkie oprawy poniżej na poszczególnych poziomach również były ciągłe. To tak o dawnym Raszynie, skoro został wspomniany.
Łukasz-O
Ekspert
 
Posty: 1868
Dołączył(a): 22 gru 2010, 22:12
Lokalizacja: Warszawa

Re: Budowa masztu - Dyskusje na tematy różne.

Postprzez Tadekmaj » 12 kwi 2011, 10:28

Lampy oświetlenia przeszkodowego były zainstalowane co drugi pomost spoczynkowy, tzn. co 50 metrów, po trzy oprawy na pomost. Były to typowe lampy jakie instalowało się w tamtym czasie np. na kominach czy wysokich budynkach. Zresztą takie oprawy widać na zdjęciach zwalonego masztu. Czerwone klosze oczywiście potłuczone. W sumie maszt oświetlało 36 lamp. W jaki sposób odbywało się ich załączanie, trudno powiedzieć. Zdarzało się że lampy na maszcie świeciły się także w dzień. Faktem jest że dzień był pochmurny i lekko mglisty. Widocznie była jakaś procedura załączania oświetlenia masztu. Na samym szczycie zainstalowana była jedna lampa okrętowa. Widać ją na fotografii która przedstawia moment wciągania ostatniego elementu wraz z symboliczną wiechą. Nie jest mi znana, jak taka lampa jest zbudowana. Wiem że były z nią problemy zimą 1982 roku. Z powodu nie możności wjazdu windą na szczyt , jeden z pracowników radiostacji p. Stanisław Wojciechowski podjął sie naprawy tej lampy. Wejście po drabince, naprawa lampy oraz powrotne zejście na dół, zajeło mu, jak sam powiedział w jednej z audycji radiowych, przeszło 6 godzin. Podobna lampa zainstalowana jest na szczycie 76 metrowego masztu radiolinii.Jako że jest najwyższą konstrukcją w okolicy, zgodnie z nowymi przepsami unijnymi, zarządzający radiostacją zobowiązany został do jej instalacji. a dokonał tego podobno aby było taniej, jeden z ochroniarzy. Załączana jest ręcznie. :idea:
Tadekmaj
Ekspert
 
Posty: 530
Dołączył(a): 13 mar 2010, 23:39
Lokalizacja: Warszawa

Re: Budowa masztu - Dyskusje na tematy różne.

Postprzez roberto » 12 kwi 2011, 21:47

Świetny post , kawał zapomnianej historii . Nigdy nie widziałem oświetlenia przeszkodowego Konstantynowa niestety ! Lata lecą , więc i z Raszynem pokręciłem .
Tadeusz , temat jest bardzo ciekawy , może by tak opracować materiał na stronkę + do tego animacja w flashu ?
Avatar użytkownika
roberto
Site Admin
 
Posty: 729
Dołączył(a): 01 mar 2010, 11:51
Lokalizacja: Białystok

Re: Budowa masztu - Dyskusje na tematy różne.

Postprzez Łukasz-O » 13 kwi 2011, 00:01

Niestety tu się teraz z Tadeuszem nie zgodzę. Maszt w Konstantynowie posiadał bardzo nierównomiernie rozmieszczone podesty spocznikowe.
Spoczniki .jpg

Na rysunek naniosłem wszystkie tarasy spocznikowe, wysokości usytuowania oraz odległości między nimi. Po prawej stronie umieściłem umownie numery a w nawiasie numery elementów na których były zainstalowane nasze podesty. Przy czym podesty z linami odciągowymi były zawsze umieszczone w 2/3 elementu, pozostałe natomiast zawsze na dolnej części.
Rysunek ten nie uwzględnia małych spoczników umieszczonych bezpośrednio przy drabinie. Nie są one teraz istotne.

Tak jak pisałem wcześniej były po dwie oprawy na ścianę, czyli sześć na poziom. Oprawy montowane były zawsze obok siebie nieopodal krawężnika. Na poniższych kadrach jest to widoczne.
1.
Zasilanie opraw .jpg

Instalacja i zasilanie.
2.
Dwie oprawy.jpg

Dwie oprawy obok siebie. Pod oprawami również znajduje się żeliwna skrzynka rozdzielcza - niestety zasłonięta jest blachą montażową.
3.
Przeszkodowe.jpg

Widok z dołu.

Teraz zadanie dla Was. Na których spocznikach były oprawy? Czy na wszystkich? Tego dokładnie nie wiem :(
Łukasz-O
Ekspert
 
Posty: 1868
Dołączył(a): 22 gru 2010, 22:12
Lokalizacja: Warszawa

Re: Budowa masztu - Dyskusje na tematy różne.

Postprzez Tadekmaj » 13 kwi 2011, 06:42

Jak się patrzyło na maszt z odległości kilku kilometrów, zwłaszcza po zmierzchu, to mozna było zobaczyć ze oświetlenie przeszkodowe masztu jest zainstalowane równomiernie na całej długości masztu. A jeżeli pomosty spocznikowe jak pisze kolega Łukasz były rozmieszczone nie równomiernie to być może nie wszystkie lampy były zainstalowane na każdym spoczniku. Być może nie które były zainstalowane poniżej lub powyżej spocznika. Myślę że kolega Darek mógłby nam tą sprawę wyjaśnić w swoich kontaktach z inż. Szepczyńskim. Osobiście uważam, że oświetlenie przeszkodowe było ważnym elementem masztu. Każdy kto widział tą niebotyczną konstrukcję wieczorem czy w nocy, mógł sie przekonać że maszt wyglądał bardzo efektownie lub jak ktos kiedyś napisał, zjawiskowo. A jak do tego dołączy sie jeszcze migające lampy wieżyczek ostrzegawczych, to mozna uznać to miejsce za magiczne i napewno zasługuje na stworzenie wizualizacji komputerowej. :shock:
Tadekmaj
Ekspert
 
Posty: 530
Dołączył(a): 13 mar 2010, 23:39
Lokalizacja: Warszawa

Re: Budowa masztu - Dyskusje na tematy różne.

Postprzez Darek Rz » 13 kwi 2011, 12:21

Tadekmaj napisał(a):. W jaki sposób odbywało się ich załączanie, trudno powiedzieć. Zdarzało się że lampy na maszcie świeciły się także w dzień. Faktem jest że dzień był pochmurny i lekko mglisty. Widocznie była jakaś procedura załączania oświetlenia masztu.


Witam

Tak sobie myślę że najprościej było by zrobić to za pomocą wyłącznika/włącznika zmierzchowego który jest bezobsługowy . Niewykluczone że tak było, stąd zapalenie się lamp w dzień pochmurny i mglisty co często "robiły" wyłączniki zmierzchowe zastosowane np. w reklamach świetlnych . Ale to tylko moje przypuszczenie.
Co do ilości lamp i miejsca ich umieszczenia to już wysłałem maila do inż Szepczyńskiego jednak nie sądzę ,aby coś wiedział na ten temat (pewnie wyposażeniem masztu w osprzęt elektryczny zajmowała się inna firma ) -zobaczymy.
Darek Rz
Ekspert
 
Posty: 129
Dołączył(a): 23 gru 2010, 09:34

Re: Budowa masztu - Dyskusje na tematy różne.

Postprzez Łukasz-O » 13 kwi 2011, 15:24

Tadeuszu, całkiem możliwe, że oprawy na poszczególnych poziomach świeciły pojedynczo a te drugie były obwodem rezerwowym, zresztą widoczne jest osobne zasilanie doprowadzane do jednych i drugich. Z dołu, rzecz jasna wyłączone oprawy były raczej nie widoczne, stąd Twoje spostrzeżenia. To oczywiście tylko moje gdybanie.
Trudno mi się odnieść, czy oprawy mogły być instalowane w innych miejscach niż podesty spocznikowe. Na pewno mogły, tylko z konserwacją byłby problem.
Wyłączniki zmierzchowe na początku lat 70-tych to była wciąż nowość dla zwykłych odbiorców, jednak w tak nowoczesnym i strategicznym obiekcie jak RCN z zachodnim wyposażeniem myślę, że taki był. Na przykład, w bezobsługowych latarniach morskich montowano jeszcze niezależne czujniki mgły, natomiast w oświetleniu ulicznym, wciąż królowały jeszcze mechaniczne zegary z Metronu.

Zatem zobaczymy co powie inż. Szepczyński. Chyba jedyna osoba która cokolwiek może nam powiedzieć - jeśli pamięta.
Łukasz-O
Ekspert
 
Posty: 1868
Dołączył(a): 22 gru 2010, 22:12
Lokalizacja: Warszawa

Re: Budowa masztu - Dyskusje na tematy różne.

Postprzez Bartosz » 10 maja 2011, 21:01

Wydaje mi się ,że w ostatnim zdjęciu w dokumentacji fotograficznej widać jedną z lamp znajduje się ona w prawym dolnym rogu.
Bartosz
Ekspert
 
Posty: 400
Dołączył(a): 08 kwi 2011, 13:10

Re: Budowa masztu - Dyskusje na tematy różne.

Postprzez Łukasz-O » 10 maja 2011, 21:08

Bartosz napisał(a):Wydaje mi się ,że w ostatnim zdjęciu w dokumentacji fotograficznej widać jedną z lamp znajduje się ona w prawym dolnym rogu.


Tak, Link tyle, że jest to oprawa zamontowana na jednym z pomostów żurawia :D Nam chodzi o maszt.
Łukasz-O
Ekspert
 
Posty: 1868
Dołączył(a): 22 gru 2010, 22:12
Lokalizacja: Warszawa

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Budowa masztu w Konstantynowie - inż. Andrzej Szepczyński opowiada

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron