Budowa masztu - Dyskusje na tematy różne.

Moderatorzy: Łukasz-O, Darek Rz

Re: Budowa masztu - Dyskusje na tematy różne.

Postprzez Bartosz » 11 maja 2011, 13:59

Na youtube w filmie 2/5 o maszcie pan Zygmunt Grzelak mówi o światłach na maszcie.( Tylko tak zwięźle) :?
Bartosz
Ekspert
 
Posty: 405
Dołączył(a): 08 kwi 2011, 13:10

Re: infrastruktura ogólna

Postprzez Bartosz » 30 lis 2011, 18:58

Witam. Wie ktoś może do czego służyły tak zwane fundamenty w kształcie litery T znajdujące się na terenie R.C.N. ? ;) Od dawna męczy mnie to pytanie :?
Bartosz
Ekspert
 
Posty: 405
Dołączył(a): 08 kwi 2011, 13:10

Re: Budowa masztu - Dyskusje na tematy różne.

Postprzez Łukasz-O » 30 lis 2011, 23:10

Mnie też to zawsze zastanawiało, w dodatku są równolegle ustawione do jednego z torów odciągów głównych. Nie wiem, czy owe fundamenty "T" nie były wykorzystywane do napinania testowego lin przed zamontowaniem na maszcie. Taka procedura była na pewno.
Łukasz-O
Ekspert
 
Posty: 1897
Dołączył(a): 22 gru 2010, 22:12
Lokalizacja: Warszawa

Re: Budowa masztu - Dyskusje na tematy różne.

Postprzez Bartosz » 01 gru 2011, 17:49

Ale to prawdopodobnie gdyby do tego służyły to trochę by ich było na terenie RCN. ;) W krzakach i przy wieżyczkach sygnalizacyjnych dużo jest takich nietypowych fundamentów poziomych prawie na równi z ziemią z których wystaje takie coś jak przy tym fundamencie znajdującym się za ogrodzeniem. ;) :) Jeszcze wszystko do końca nie jest zbadane... a wydawało by się że już wszystko wiadomo. ;)
Bartosz
Ekspert
 
Posty: 405
Dołączył(a): 08 kwi 2011, 13:10

Re: Budowa masztu - Dyskusje na tematy różne.

Postprzez Łukasz-O » 01 gru 2011, 20:33

Stanowisko do przygotowywania, scalania i badania odciągów było tylko jedno. Takie stanowiska najczęściej były zawsze umiejscawiane wzdłuż jednego z torów odciągów.
Trzeba pamiętać, że bada się tylko poszczególne odcinki linowe z zalanymi kielichami, bez zestawów izolatorów. Głównie chodzi o to, że po naprężeniu liny następuje jej nieznaczne wydłużenie, przy okazji sprawdzana jest wytrzymałość. Po takiej operacje linę skraca się o wydłużoną odległość i zalewa kielich jeszcze raz, po czym powtórka z rozrywki ;)
Pojedyncze odcinki lin miały kilka długości. Stąd pewnie tylko dwa fundamenty kotwiące koniec naprężanych lin. Z drugiej strony stanowiska było elektryczne urządzenie napinające na szynach o sile napinania 220 ton. Sama naprężana lina była chroniona na wypadek zerwania. Wszystko można zobaczyć na fotkach w tym temacie.
Na zdjęciach widać też kilku metrową budowlę na horyzoncie. Tam na górze zalewano zapewne kielichy lin. Liny z powodu ciężaru i sztywności trzeba było podwieszać na wysięgniku aby umożliwić prawidłowe wykonanie końcówki z kielichem.

Na całym terenie jest pełno betonowych pozostałości po halach, dźwignicach, wyciągarkach i nie wiadomo jeszcze czym.
Łukasz-O
Ekspert
 
Posty: 1897
Dołączył(a): 22 gru 2010, 22:12
Lokalizacja: Warszawa

Re: Budowa masztu - Dyskusje na tematy różne.

Postprzez Bartosz » 01 gru 2011, 21:52

Rzeczywiście w oddali widać jakąś czarną konstrukcję. ;) Miałeś rację. :D Na pewno służyło to do badania lin. Wielkie dzięki za odpowiedź. ;)
Bartosz
Ekspert
 
Posty: 405
Dołączył(a): 08 kwi 2011, 13:10

Re: Budowa masztu - Dyskusje na tematy różne.

Postprzez Łukasz-O » 04 gru 2011, 22:52

Bartoszu, ja wiem tylko, że w tej części pola masztowego na 100% było stanowisko składania i badania odciągów. Z tymi fundamentami to tylko moje podejrzenie ale myślę, że prawdziwe. Aby badać odciągi trzeba je jakoś solidnie naciągnąć i zakotwiczyć. Przy okazji tematu wrzucę książkowy schemat takiego stanowiska:
Stanowisko wykonywania i badań odciągów.jpg
Łukasz-O
Ekspert
 
Posty: 1897
Dołączył(a): 22 gru 2010, 22:12
Lokalizacja: Warszawa

Re: Budowa masztu - Dyskusje na tematy różne.

Postprzez kevin » 23 gru 2011, 08:46

1.Koledzy odnoszę wrażenie, że wątek "Inż. Szepczyński opowiada w 2009" urwał się... Czy po prostu skończyły się pytania, czy są jakieś inne przyczyny?
2.Czy wiadomo ile było słupów podtrzymujących feeder i w jakiej odległości stały od siebie.
Ekran i linia zrobione były z 24 drutów, czyli przy długości +-600m, zużyto na feeder ponad 28km zapewne miedzianego albo bimetalowego drutu.
3.W moich "wspominkach" cały domek antenowy pokryłem blachą miedzianą :oops: . Teraz na zdjęciach widzę, że tak nie było, wygląda, że boki na pewno były normalnie tynkowane. Upieram się jednak przy tej swojej miedzi i przyszło mi do głowy, że może strony aktywne domku, tzn od wej. i wyj. linii były pokryte miedzią. Nie daje mi to spokoju.. komu by można zadać takie pytanie?
4. Kolejna dziura w moich wspomnieniach to sposób zasilania i uziemienia masztu do czego się przyznaję :oops:
Może wtedy stojąc pod masztem, izolatory zasłoniły mi rurę uziemiającą - tak jak nie widać jej na jednym ze zdjęć (taka pomarańczowa fotka pod słońce).
kevin
 
Posty: 24
Dołączył(a): 18 gru 2011, 18:53

Re: Budowa masztu - Dyskusje na tematy różne.

Postprzez roberto » 23 gru 2011, 10:15

kevin napisał(a):1.Koledzy odnoszę wrażenie, że wątek "Inż. Szepczyński opowiada w 2009" urwał się... Czy po prostu skończyły się pytania, czy są jakieś inne przyczyny?
2.Czy wiadomo ile było słupów podtrzymujących feeder i w jakiej odległości stały od siebie.
Ekran i linia zrobione były z 24 drutów, czyli przy długości +-600m, zużyto na feeder ponad 28km zapewne miedzianego albo bimetalowego drutu.
3.W moich "wspominkach" cały domek antenowy pokryłem blachą miedzianą :oops: . Teraz na zdjęciach widzę, że tak nie było, wygląda, że boki na pewno były normalnie tynkowane. Upieram się jednak przy tej swojej miedzi i przyszło mi do głowy, że może strony aktywne domku, tzn od wej. i wyj. linii były pokryte miedzią. Nie daje mi to spokoju.. komu by można zadać takie pytanie?
4. Kolejna dziura w moich wspomnieniach to sposób zasilania i uziemienia masztu do czego się przyznaję :oops:
Może wtedy stojąc pod masztem, izolatory zasłoniły mi rurę uziemiającą - tak jak nie widać jej na jednym ze zdjęć (taka pomarańczowa fotka pod słońce).


1. Jest nas niewielu , pytania nie tyle się kończą , co wyczerpują się źródła .
2. Posiadam wiele dokumentacji , czy jej fragmentów , sporo opracowań , które na podstawie własnych notatek sporządził inż. W. Czowgan , niestety jeżeli chodzi o linię feederową brak szczegółów .
Z informacji którą mi przekazał wspomniany inż. Czowgan feeder był opracowany przez Polskich naukowców . Szczegółowa dokumentacja do ostatnich chwil znajdowała się w obiektowym archiwum , i być może nadal tam jest .
Jednocześnie potwierdzam ekran i linia składały się z 24 miedzianych linek ...
3. Pierwszy raz się spotykam z taką wersją , na pewno ekranowane było pomieszczenie wewnątrz domku antenowego (część w której znajdowała się cewka dostrojcza) była to po prostu taka klatka z miedzianej siatki .
4. Ponad wszelką wątpliwość maszt zasilany był u podstawy , z izolatora przepustowego w domku antenowym wychodziła miedziana rura , która połączona była z masztem tuż ponad izolatorami . Rura uziemiająca w górnej części połączona była z masztem przy pomocy miedzianych taśm , natomiast dolna część połączona była z przeciwwagą (dodatkowym uziemieniem ) . Składało się ono z 120 do 150 przewodników o długości 0,25λ do 0,5λ ułożonych promieniście na głębokości 40 do 60 cm. Przewody połączone były w pary, a ich końce izolowane na długości 5 do 10 m .
Avatar użytkownika
roberto
Site Admin
 
Posty: 729
Dołączył(a): 01 mar 2010, 11:51
Lokalizacja: Białystok

Re: Budowa masztu - Dyskusje na tematy różne.

Postprzez kevin » 23 gru 2011, 13:11

Liczyłem szacunkowo odległości między słupkami feedera i wychodziło mi ok 18,5m co by dawało trzydzieści parę słupków. Nigdzie nie znalazłem dokładnej odległości masztu od budynku, podawane jest ok. 600m, ale wydaje mi się to wartością zaniżoną. Gdzieś się spotkałem z teorią, że ze względów bezpieczeństwa odległość powinna być większa niż wysokość masztu.(na okoliczność upadku masztu - tfu, na psa urok).
Biorąc pod uwagę nierzeczywistą impedancję masztu, ciekawe czy prawie-pół-falowa długość feedera wchodziła w skład układu dopasowania.
kevin
 
Posty: 24
Dołączył(a): 18 gru 2011, 18:53

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Budowa masztu w Konstantynowie - inż. Andrzej Szepczyński opowiada

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość