Łączność na placu budowy

Moderatorzy: Łukasz-O, Darek Rz

Łączność na placu budowy

Postprzez anodowy » 17 wrz 2014, 14:47

Budowlańcy używali dla siebie radiotelefon stacyjny ŻURAW, gdyż 27MHz wymagała jedynie rejestracji, radyjka ręczniaki typu Echo, były tam na górze.
anodowy
Ekspert
 
Posty: 199
Dołączył(a): 11 sie 2011, 06:29

Re: Radiowe Centrum Nadawcze w Konstantynowie - materiały fo

Postprzez Łukasz-O » 17 wrz 2014, 15:54

Zaryzykuję i napiszę, że nie był to radiotelefon typu Żuraw. Inż. Szepczyński wyraźnie pisał o dwóch niezależnych drogach łączności (pomijam telewizje przemysłową):
Darek Rz napisał(a):cyt :.Łącznośc z górą była początkowo planowana trzema niezależnymi drogami:telefonem kablowym, telefonem bezprzewodowym i telewizją przemysłową.Ten ostatni środek nie zdał egzaminu ze względu na ówczesny stan techniki i pozostały dwie piersze drogi.



Po za tym radiotelefon Żuraw miał wtyk tylko do mikrofonu z wyłącznikiem, głośnik był wbudowany w urządzenie. Tu masz schemat i wygląd:
Żuraw.jpg
(Zdjęcie Żurawia zapożyczone z: Link)
zurawa.jpg
zurawa.jpg (24.47 KiB) Przeglądane 2080 razy


Na zdjęciu monter trzyma zwykłą słuchawkę telefoniczną (bez przycisku):
Maszt.jpg

Moim zdaniem wystarczyło podnieść słuchawkę, aby w drugim odbiorniku odezwał się dzwonek (działało w dwie strony). Podobna łączność była stosowana w wojsku pomiędzy "grzybem" a oficerem dyżurnym.
Łukasz-O
Ekspert
 
Posty: 1487
Dołączył(a): 22 gru 2010, 22:12
Lokalizacja: Warszawa

Re: Radiowe Centrum Nadawcze w Konstantynowie - materiały fo

Postprzez Stefan_Opole » 17 wrz 2014, 17:33

Ten "Żuraw" to prawdziwy potwór był... 150mW na antenę... Nie mniej jednak przy czystym eterze i sensownej antenie na kilometr da się pogadać... A że tak wyofftopiczę teraz już bezpalelacyjnie i do samego końca... Który kretyn wymyślił dla Polski raster kanałów CB przesunięty o 5kHz w stosunku do reszty świata?
Stefan_Opole
 
Posty: 87
Dołączył(a): 09 lut 2012, 14:01

Re: Radiowe Centrum Nadawcze w Konstantynowie - materiały fo

Postprzez anodowy » 17 wrz 2014, 18:50

oooo! nawet mamy zdjęcia, lepiej niz w gogle. Żuraw to warelowskie cudo PRL u kierownika lub majstra ale jak widac na schemacie- moc do glosnika jest zabójcza z pary AD366. wg katalogu to 1,5wata aby obok huku na placu budowy dobrze było słuchać a to że raster jest taki to idzie sie pociąc. Tak samo sporo Tukanów, nastepcy Echa pracowała na kanale 9. czyli dziś nawet sobie nie pogadasz jak masz.

na zdjeciu owszem widać słuchawkę ale nie wiemy gdzie idzie kabel, radiotelefony też używały takiego cuś trzymanego w ręce ale nie chce rozpetać dyskusji bo nie widać przycisku.
anodowy
Ekspert
 
Posty: 199
Dołączył(a): 11 sie 2011, 06:29

Re: Radiowe Centrum Nadawcze w Konstantynowie - materiały fo

Postprzez Łukasz-O » 17 wrz 2014, 21:38

Słuchajcie taka radiostacja Żuraw, była idealna w kabinie suwnicy, rodzimym ŻB-70 lub w żurawiu samojezdnym. U nas na maszcie, na odkrytej platformie żurawia pełzającego musiała być toporna (może żeliwna) skrzynka, odporna na zjawiska atmosferyczne i trudne warunki pracy. Zresztą inż. Szepczyński pisze o telefonii przewodowej.

Podobne cudo mieli pracownicy masztu w Raszynie:
Raszyn 66.jpg


Wiem, że były radiotelefony ze słuchawkami telefonicznym z przyciskiem nadawania, często spotykane w radiowozach MO i MZK. Historia Milicji Drogowej PRL od 1:15 oraz 5:58 w praktyce ;)
Łukasz-O
Ekspert
 
Posty: 1487
Dołączył(a): 22 gru 2010, 22:12
Lokalizacja: Warszawa

Re: Radiowe Centrum Nadawcze w Konstantynowie - materiały fo

Postprzez cubznpl » 18 wrz 2014, 01:18

Ale tu na zdjęciu z Raszyna widać typowy wojskowy telefon polowy, MB-66 lub podobny.
Ja jeszcze miałem w szkole średniej na PW naukę obsługi takich telefonów oraz centralki do nich :mrgreen:

http://www.milicja.net/?890,wojskowy-telefon-polowy-mb-66
Avatar użytkownika
cubznpl
Site Admin
 
Posty: 380
Dołączył(a): 04 mar 2011, 03:24
Lokalizacja: Płońsk

Re: Radiowe Centrum Nadawcze w Konstantynowie - materiały fo

Postprzez Łukasz-O » 18 wrz 2014, 20:37

Widzę, że wojskowy :mrgreen: Dlatego właśnie napisałem "podobne cudo". Nie wiemy jak dokładnie działał telefon na żurawiu, wcześniej podałem jedną z możliwości zaczerpniętą również z systemu wojskowego - nie wymagała żadnych czynności po za podniesieniem słuchawki.

Swoją drogą, ciekawe, czy w Raszynie na maszcie była stała linia telefoniczna :?:
Łukasz-O
Ekspert
 
Posty: 1487
Dołączył(a): 22 gru 2010, 22:12
Lokalizacja: Warszawa

Łączność na placu budowy

Postprzez cubznpl » 18 wrz 2014, 23:31

W przypadku telefonu polowego trzeba było zakręcić korbką i przyciskać przycisk w słuchawce w czasie "nadawania", więc czynności były.
(Mam na myśli zdjęcie z Raszyna).
Jako ciekawostkę mogę jeszcze napisać, iż kabel do tych telefonów nazywał się PKL (polowy kabel lekki) i był (o ile dobrze pamiętam) plecionką miedziano-stalową, o większej odporności na zerwanie od plecionki wyłącznie miedzianej.
No i miał zielony niewidoczny w trawie kolor (pewnie była też wersja biała, zimowa).
Avatar użytkownika
cubznpl
Site Admin
 
Posty: 380
Dołączył(a): 04 mar 2011, 03:24
Lokalizacja: Płońsk

Re: Radiowe Centrum Nadawcze w Konstantynowie - materiały fo

Postprzez Łukasz-O » 19 wrz 2014, 09:02

cubznpl napisał(a):W przypadku telefonu polowego trzeba było zakręcić korbką i przyciskać przycisk w słuchawce w czasie "nadawania", więc czynności były.
(Mam na myśli zdjęcie z Raszyna).

Ten ze Raszyna ma korbę - zamontowana z prawej strony. Mieli też najwyraźniej problem z niestykającym kablem od słuchawki ;) Może to wszystko tylko do zdjęcia?

cubznpl napisał(a):Jako ciekawostkę mogę jeszcze napisać, iż kabel do tych telefonów nazywał się PKL (polowy kabel lekki) i był (o ile dobrze pamiętam) plecionką miedziano-stalową, o większej odporności na zerwanie od plecionki wyłącznie miedzianej.
No i miał zielony niewidoczny w trawie kolor (pewnie była też wersja biała, zimowa).

I jak szybciutko się ją rozwijało :D Zakładałeś szpulę na plecy i leciałeś na przełaj czym prędzej co sił :mrgreen: Gorzej było to zwijać...
Sama łączność pomiędzy punktami na poligonie często polegała na wychylaniu się z okopu czy z bunkra i wydzieraniu się nawzajem "powtórz bo nie słychać" :lol:
Łukasz-O
Ekspert
 
Posty: 1487
Dołączył(a): 22 gru 2010, 22:12
Lokalizacja: Warszawa

Re: Łączność na placu budowy

Postprzez Stefan_Opole » 22 wrz 2014, 22:18

anodowy - 9 kanał to dziś już fikcja. Umarł śmiercią naturalną zamordowany przez 112 via GSM :) Pozostaje zmienić kwarc, o ile się nie rozjedzie nadajnik z odbiornikiem. Ale na jaki... ...19 kanał - szambo. Chyba nie pozostaje nic innego, jak używanie tych reliktów PRLu właśnie na 9 kanale (po dokładnym zestrojeniu) - jest czysto i żaden burak nie będzie się wcinać.

Co do przewodowych telefonów wojskowych - pamiętam je z PO z wczesnej klasy technikum - jedyne, co zwróciło moją uwagę, to zasilanie - przeogromna bateria 1,5V - ogniwo Leclanchego o napięciu 1,5V. No i oczywiście to, że przy kręceniu korbką potrafiły (telefony oczywiście, nie baterie) nieźle "kopnąć"
Stefan_Opole
 
Posty: 87
Dołączył(a): 09 lut 2012, 14:01

Następna strona

Powrót do Budowa masztu w Konstantynowie - inż. Andrzej Szepczyński opowiada

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość