Łączność na placu budowy

Moderatorzy: Łukasz-O, Darek Rz

Re: Łączność na placu budowy

Postprzez anodowy » 01 paź 2014, 09:14

Facet trzyma cos w ręku, jego ułożenie dłoni jakby do ręczniaka, raczej nie do słuchawki polowej, lewa trzyma korpus a prawa antene,prawym łokciem wsparty o maszt, ta linia nad kaskiem to nie antena tylko chyba lina z dalszego planu. sama teleskopowa jest tak cienka ze rozdzielczość filmu tego nie przeniesie. napewno scena masztowa zrobiona efektownie pod pijar.
Załączniki
reczniak.jpg
anodowy
Ekspert
 
Posty: 233
Dołączył(a): 11 sie 2011, 07:29

Re: Łączność na placu budowy

Postprzez Darek Rz » 01 paź 2014, 13:14

Witam

No nie przesadzaj z tą grubością anteny -wcale nie była taka cienka . Moim zdaniem trzyma w ręku radiotelefon przenośny. Właśnie taki:

Obrazek
Darek Rz
Ekspert
 
Posty: 125
Dołączył(a): 23 gru 2010, 10:34

Re: Łączność na placu budowy

Postprzez Łukasz-O » 01 paź 2014, 13:54

anodowy napisał(a):Facet trzyma cos w ręku, jego ułożenie dłoni jakby do ręczniaka, raczej nie do słuchawki polowej, lewa trzyma korpus a prawa antene,prawym łokciem wsparty o maszt, ta linia nad kaskiem to nie antena tylko chyba lina z dalszego planu. sama teleskopowa jest tak cienka ze rozdzielczość filmu tego nie przeniesie. napewno scena masztowa zrobiona efektownie pod pijar.


Na innych filmach te same ręczniaki. To co widzisz na fotce to właśnie antena. Telefon polowy był tylko na platformie żurawia.
Radiotelefon .jpg
Radiotelefon 2.jpg


Zrzuty pochodzą z Rekord Padł i Jakiegoś materiału WFDiF który mam na dysku, a nie znam tytułu. Jak odnajdę źródło to podam.
Łukasz-O
Ekspert
 
Posty: 1560
Dołączył(a): 22 gru 2010, 23:12
Lokalizacja: Warszawa

Re: Łączność na placu budowy

Postprzez roberto » 01 paź 2014, 15:13

Witold Szolginia "Cuda inżynierii" rozdział "Najwyższy na świecie" :
"Stałą łączność radiotelefoniczną między ekipami pracującymi na ziemi , kierownictwem budowy , brygadami montażowymi i innymi miejscami na placu budowy zapewniono przez wyposażenie pracowników w radiotelefony przenośne ECHO 2 i ECHO 3 ."

5016c.JPG
Radiotelefon ECHO 2 (źródło archiwum allegro)


Swoją drogą ciekawe ile tych "zabawek" pochłonęła budowa masztu ? Miałem kiedyś 2 szt. oczywiście niesprawne ;) . Bardzo to było delikatne urządzenie .
Avatar użytkownika
roberto
Site Admin
 
Posty: 700
Dołączył(a): 01 mar 2010, 12:51
Lokalizacja: Białystok

Re: Łączność na placu budowy

Postprzez Łukasz-O » 01 paź 2014, 16:14

roberto napisał(a):
Swoją drogą ciekawe ile tych "zabawek" pochłonęła budowa masztu ? Miałem kiedyś 2 szt. oczywiście niesprawne ;) . Bardzo to było delikatne urządzenie .


Darek kiedyś zamieszczał cytat inż. Szepczyńskiego, który pisał na temat wystawienia anteny radiotelefonu po za konstrukcje masztu. Nie pamiętam, czy bywały uszkodzenia ręczniaków na skutek wyładowań ale na pewno było to cholernie nieprzyjemne dla człowieka. Nie mogę teraz tego znaleźć.

Ile spadło na dół i się rozchrzaniło? Może mieli je na jakiś sznurkach dla bezpieczeństwa ;)
Łukasz-O
Ekspert
 
Posty: 1560
Dołączył(a): 22 gru 2010, 23:12
Lokalizacja: Warszawa

Re: Łączność na placu budowy

Postprzez roberto » 01 paź 2014, 16:42

Łukasz-O napisał(a):
Darek kiedyś zamieszczał cytat inż. Szepczyńskiego, który pisał na temat wystawienia anteny radiotelefonu po za konstrukcje masztu. Nie pamiętam, czy bywały uszkodzenia ręczniaków na skutek wyładowań ale na pewno było to cholernie nieprzyjemne dla człowieka. Nie mogę teraz tego znaleźć.


Rozmowy z inż. Szepczyńskim -sierpień 2009
cytuję:
"Stosowane wówczas krótkofalówki
miały dość długie anteny i ich wystawienie poza maszt stwarzało punkt skupienia ładunków i b .nieprzyjemne wyładowanie do reki trzymającej krótkofalówkę. Efektu tego doświadczyłem wielokrotnie budując wyciąg na Goryczkową w Tatrach. Tam niekiedy jonizacja powietrza była tak duża, że włosy stawały na głowie .Dosłownie!"
Avatar użytkownika
roberto
Site Admin
 
Posty: 700
Dołączył(a): 01 mar 2010, 12:51
Lokalizacja: Białystok

Re: Łączność na placu budowy

Postprzez anodowy » 02 paź 2014, 21:09

podane dla przykładu radyjka ECHO 2 i 3 to wcielenie w nowej obudowie. Wersje miały coraz lepszą czułosc i tranzystory krzemowe od 1, ostatnia wersja ECHO4 o najlepszych osiągach i gniezdzie ładowania to rok 1974, posiadam jeden model z ułamaną ant. jako souvenira - ładnie sie prezentuje na tle dyskusji.
Załączniki
echo.jpg
anodowy
Ekspert
 
Posty: 233
Dołączył(a): 11 sie 2011, 07:29

Re: Łączność na placu budowy

Postprzez Łukasz-O » 03 paź 2014, 21:19

Kurcze, ale mieliście (macie) fajne zabawki. Ja za dzieciaka dysponowałem takim czymś, tylko, że czarnym:
Fotografia z archiwum Allegro.jpg
Fotografia z archiwum Allegro.jpg (7.18 KiB) Przeglądane 2291 razy

Nadawało się jedynie do podsłuchu taryfiarzy. Łączność powyżej 300m graniczyła z cudem i tylko na otwartej przestrzeni ;)
Łukasz-O
Ekspert
 
Posty: 1560
Dołączył(a): 22 gru 2010, 23:12
Lokalizacja: Warszawa

Re: Łączność na placu budowy

Postprzez anodowy » 04 paź 2014, 19:15

chcesz mieć najlepszą zabawkę? zrób sobie sam. Tylko nie zapomnij o antenie!
Załączniki
radyjko.jpg
anodowy
Ekspert
 
Posty: 233
Dołączył(a): 11 sie 2011, 07:29

Re: Łączność na placu budowy

Postprzez Stefan_Opole » 08 paź 2014, 18:48

Co to jest?
Stefan_Opole
 
Posty: 87
Dołączył(a): 09 lut 2012, 15:01

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Budowa masztu w Konstantynowie - inż. Andrzej Szepczyński opowiada

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron