Film "W górę" powtórka w TVP Historia

Dyskusja na dowolne tematy

Re: Film "W górę" powtórka w TVP Historia

Postprzez cubznpl » 28 cze 2016, 19:33

Daanielex napisał(a):To mnie uspokoiłeś z tym 125p, bo planuję sobie kupić bandziora na pierwsze, wymarzone auto :D :mrgreen:


Im nowszy tym gorszy, szczególnie te po 1983 r. po zmianie nazwy na FSO 125p.
Generalnie w czasie stanu wojennego i po nim spadła drastycznie jakość produkcji, niestety odbiło się to też na silnikach.
Ponoć najtwarlsze były te słabsze 1300 produkcji włoskiej (oba pochodziły od Fiatów 1300/1500, włoski 125 miał silnik 1,6 DOHC).
Silniki od 125p miały wał na 3 panewkach i problemy z panewkami głównymi i ciśnieniem oleju są u nich bardzo częste.
Ja miałem 125p 1500 z roku 1979, jeszcze z plakietką "Licencja Fiat", była to najbogaciej wyposażona wersja, w dodatku miał kolor Blue Chagall.
Z silnikiem nigdy nie było problemów (był u nas do przebiegu ok 70 tys.), ale niestety karoseria się praktycznie zaczęła rozpadać, najbardziej podłoga, progi, podłoga bagażnika nad mocowaniem "łap" resorów itp.
Najlepszy test karoserii 125p to próba podniesienia fabrycznym lewarkiem, uchwyt na podłodze był dość słaby i szybko zjadała go korozja, odrywal się wtedy po podniesieniu samochodu.
Avatar użytkownika
cubznpl
Site Admin
 
Posty: 397
Dołączył(a): 04 mar 2011, 04:24
Lokalizacja: Płońsk

Re: Film "W górę" powtórka w TVP Historia

Postprzez Daanielex » 28 cze 2016, 21:12

cubznpl napisał(a):
Daanielex napisał(a):To mnie uspokoiłeś z tym 125p, bo planuję sobie kupić bandziora na pierwsze, wymarzone auto :D :mrgreen:


Im nowszy tym gorszy, szczególnie te po 1983 r. po zmianie nazwy na FSO 125p.
Generalnie w czasie stanu wojennego i po nim spadła drastycznie jakość produkcji, niestety odbiło się to też na silnikach.
Ponoć najtwarlsze były te słabsze 1300 produkcji włoskiej (oba pochodziły od Fiatów 1300/1500, włoski 125 miał silnik 1,6 DOHC).
Silniki od 125p miały wał na 3 panewkach i problemy z panewkami głównymi i ciśnieniem oleju są u nich bardzo częste.
Ja miałem 125p 1500 z roku 1979, jeszcze z plakietką "Licencja Fiat", była to najbogaciej wyposażona wersja, w dodatku miał kolor Blue Chagall.
Z silnikiem nigdy nie było problemów (był u nas do przebiegu ok 70 tys.), ale niestety karoseria się praktycznie zaczęła rozpadać, najbardziej podłoga, progi, podłoga bagażnika nad mocowaniem "łap" resorów itp.
Najlepszy test karoserii 125p to próba podniesienia fabrycznym lewarkiem, uchwyt na podłodze był dość słaby i szybko zjadała go korozja, odrywal się wtedy po podniesieniu samochodu.


Dzięki za uwagi, zapamiętam sobie :) A im coś było nowsze, to zazwyczaj było zubażane ;) Niestety...

Kolor blue chagall- Czyli najlepszy!!! Miód malina! Takiego właśnie będę poszukiwać. Niestety, najwięcej jest chyba tych w kolorze kość słoniowa, czyli w najmniej atrakcyjnym kolorze, oczywiście moim skromnym zdaniem.
Mój nick na Radiopolsce to DanieLW
Daanielex
 
Posty: 68
Dołączył(a): 10 kwi 2011, 11:53
Lokalizacja: Poznań

Re: Film "W górę" powtórka w TVP Historia

Postprzez cubznpl » 28 cze 2016, 21:37

Blue Chagall był chyba tylko przez 2 lata używany i to małych ilościach, miałem poważne problemy z dopasowaniem lakieru do swojego.
O, miałem dokładnie takiego, nawet myślałem czy to nie mój, ale raczej nie, ten przed remontem był w lepszym stanie od mojego:

http://forum125p.pl/viewtopic.php?f=3&t=6242
Avatar użytkownika
cubznpl
Site Admin
 
Posty: 397
Dołączył(a): 04 mar 2011, 04:24
Lokalizacja: Płońsk

Re: Film "W górę" powtórka w TVP Historia

Postprzez Łukasz-O » 28 cze 2016, 22:02

Chcesz kupić 125p aby sobie pojeździć, czy odrestaurować i dać żółte tablice?
Łukasz-O
Ekspert
 
Posty: 1542
Dołączył(a): 22 gru 2010, 23:12
Lokalizacja: Warszawa

Re: Film "W górę" powtórka w TVP Historia

Postprzez roberto » 28 cze 2016, 22:43

Pozwolę sobie skomentować ,też wyrażam jedyne swoje skromne zdanie , żeby było bez urazy . Dla mnie 125p poza sentymentem lat młodości to totalna porażka .
Potrafię zrozumieć tych co się przesiadali na kredensy z Warszaw czy syrenek i chwalili sobie niezawodność . Porównywalnie zawieszenie o ile ktoś miał znajomości i potrafił zdobyć tzw. fabryczne części pracowało nawet z dwa lata , w Warszawie co rok tulejowanie , a i znaleźć kozaka mechanika , który sobie radził z tą dziwną konstrukcją to był problem . Silnik przestarzały konstrukcyjnie , uszczelnienia zaworów w głowicy na tzw odrzutnikach , trzeba było uzupełniać stan , a selektol wówczas był materiałem deficytowym . Ten sam problem był z tzw.odśrodkowym filtrem oleju , kto przeciągnął wymianę oleju miał zaraz do wymiany panewki , a ten silnik podobnie jak Polonez miał tylko podparcie na trzech łożyskach. Fatalny /obecnie przez niektórych chwalony tylny most/ konstrukcja Jugosłowiańska , wystarczyło niewłaściwe gwałtowne najechanie na krawężnik i sypały się tryby mechanizmu różnicowego .
Największa porażka to hamulce , dwa razy do roku demontaż , polerowanie tłoczków i wymiana uszczelnień . Przy większej rodzinie /cięższej wadze/ cierpiały resory , można było je hamerować /klepać/ ale najczęściej dokładano trzecie pióro , były takie zestawy do kupienia jako rzemiosło . Efekt był ciekawy , ale ekspresowo przednie ucho wchodziło w podłogę i wizyta u kowala żeby to pospawać.
Często zdarza mi się czytać takie opinie jaki to 125p był wspaniały ,niezniszczalny i można go było naprawić w każdej chwili przysłowiowym śrubokrętem i młotkiem . Moim zdaniem to była jednak udręka , dopiero zakup Opla Astry 1 generacji na początku lat 90-tych spowodował że przestałem się zajmować mechaniką i każdy wyjazd kończył się dotarciem do miejsca docelowego bez przygód .
Jeszcze raz proszę , żeby się na mnie nie obrażać , taka moja opinia o tych cudach PRL po prostu !
Avatar użytkownika
roberto
Site Admin
 
Posty: 696
Dołączył(a): 01 mar 2010, 12:51
Lokalizacja: Białystok

Re: Film "W górę" powtórka w TVP Historia

Postprzez cubznpl » 28 cze 2016, 23:08

W moim tylko raz zapiekł się tłoczek w przednim zacisku, za to te badziewne prowadniki trzeba było często oczyszczać, bo cały zacisk się nie przesuwał w jarzmie.
W moim z roku 1979 nie było żadnego problemu z silnikiem, po kupnie przez dziadka stał nieużywany wiele lat, potem przejechał chyba 40 tys. na oleju Tedex 15W40.
Selektol niestety zostawiał straszne złogi w silniku, to był tragiczny olej.
Z tylnym mostem nie miałem nigdy problemu, chyba był też jugosławiański (już nie pamiętam, bywały różne).
Jeśli chodzi o zawieszenie to pod koniec eksploatacji u mnie pojawiły się pęknięcia w podłodze bagażnika w miejscu mocowania tylnych "łap resorów".

Wcale nie piszę, że to był ideał, ale nie wszystkie jego wady to wina PRL.
Oryginał włoski miał silnik 1,6 DOHC, hamulce praktycznie identyczne, zawieszenia właściwie też (chociaż pewnie z lepszych materiałów).
Co ciekawe, jego włoski następca czyli 132 był chwalony, chociaż także miał płytę podłogową od 1500, dodano mu jedynie sprężyny w tylnym zawieszeniu, ale most pozostał sztywny.
(A płyta podłogowa dostała wzmocnienia).
Fiat po prostu jest jaki jest, ale rodzina silników DOHC w 132 była bardzo udana, był to jednak inny silnik niż we włoskim 125.
125 był takim modelem przejściowym, a jego polska wersja dostała "w prezencie" PRL-owską jakość wykonania i tak wyszło ;)
Sentymentu nic nie zabije, ja mam np długie nogi i mi się w 125 niezbyt wygodnie siedziało, ale sentyment pozostał, bo był to mój pierwszy samochód ;)
Avatar użytkownika
cubznpl
Site Admin
 
Posty: 397
Dołączył(a): 04 mar 2011, 04:24
Lokalizacja: Płońsk

Re: Film "W górę" powtórka w TVP Historia

Postprzez Daanielex » 28 cze 2016, 23:15

Do jeżdżenia, ale ci co mnie znają, wiedzą że czas się dla mnie zatrzymał chyba w każdej dziedzinie życia i ich to nie dziwi ;)
No nie widzę siebie w współczesnym aucie, jakimś pospolitym mieszczuchu...
Nie jest jeszcze przesądzone że na bank go kupię, niemniej nie mogę go sobie wybić z głowy.

Poszukiwać będę egzemplarza w bardzo dobrym stanie.

Robert, każdy ma prawo do własnego zdania, a twoje na pewno ma uzasadnienie.
Mój nick na Radiopolsce to DanieLW
Daanielex
 
Posty: 68
Dołączył(a): 10 kwi 2011, 11:53
Lokalizacja: Poznań

Re: Film "W górę" powtórka w TVP Historia

Postprzez Łukasz-O » 29 cze 2016, 01:42

Po syrenie 104, którą zresztą pamiętam tylko ze slajdów, był 125p w kolorze Yellow Bahama ;) Gdy dziadek dostał talon na nowego 126p z pracy, szybo się z ojcem wymienili. Ja nie rozumiałem jak można zamienić limuzynę na zapalniczkę. Dopiero po latach zrozumiałem, widząc ile dziadek (już na emeryturze) w nim grzebał. Non stop coś, a wtedy o części nie było łatwo. Niektóre trzeba było dorabiać w pracy po godzinach lub kupować u prywaciarza za bajońskie sumy. 125p wizualnie stwarzał na pewno pewien stopień luksusu. Ta biała deska rozdzielcza z wyłącznikami świateł po lewej stronie (mieliśmy pierwszą serię) i ten prędkościomierz wstążkowy. Po prostu coś niesamowitego. Była też ta charakterystyczna kierownica z niklowanym w środku mniejszym okręgiem jako klakson.
Tylko co z tego. Tak jak Robert pisał, duży fiat w momencie opuszczenia linii produkcyjnej (1967 chyba) już był technicznie przestarzały, a produkowano go jeszcze przez ćwierć wieku :shock:

Daniel, pytałem poco chcesz kupić. 15 lat temu 125p kosztował równowartość ok dzisiejszych 500zł. Teraz cena wzrosła 3.000zł (te prawie jeszcze na chodzie). Jak zamierzasz nim jeździć na co dzień to współczuje - wiesz ile ten czołg pali? Dolicz do tego remont silnika (nieunikniony), remont zawieszenia, blacharki, tapicerki, już o hamulcach i akumulatorze nie wspomnę. Zrób bilans. Taniej Ciebie wyjdzie 10-cio letnie auto zachodnie (już po remoncie silnika). Niektóre okazy kosztują nawet 30.000zł - bo niby zabytek.
Chyba, że kolekcjonersko ale to inna para kaloszy niż jazda na co dzień i pierwszy samochód.
Ostatnio edytowano 29 cze 2016, 02:44 przez Łukasz-O, łącznie edytowano 1 raz
Łukasz-O
Ekspert
 
Posty: 1542
Dołączył(a): 22 gru 2010, 23:12
Lokalizacja: Warszawa

Re: Film "W górę" powtórka w TVP Historia

Postprzez cubznpl » 29 cze 2016, 02:42

Ciekawostka "przyrodnicza" ;)
Włoski 125 Special z silnikiem 1,6 DOHC 100 koni palił trochę więcej od 125p 1500 :-)
Wcześniejsza wersja miała silnik o 10 koni słabszy.
Miał też zupełnie inne wnętrze, "garby" na masce i pokrywie bagażnika, inne listwy ozdobne na drzwiach i innaczej umieszczony zbiornik paliwa.
No i przede wszystkim inny przód, podwójne kwadratowe reflektory i inna atrapę.
Miałem okazję nim jeździć u wujka w Szwecji, oczywiście czuć było większą moc silnika, ale z zawieszeniem nie było rewelacji, praktycznie to samo co 125p.

Syrenę też znam dość dobrze, w wieku kilku lat uczyłem się odkrecać śruby w Syrenie 105 rocznik 1976, była kupiona nowa w Polmozbycie Olsztyn :)
W rodzinie była też 103 i 105L.
Fiat 125p ideałem nie był, ale to jednak zupełnie inna epoka niż Syrena, nie ma o czym mówić.
Przejeżdżałem kilka tys. km rocznie Fiatem 125p przez kilka lat (potem nim jeździł mój ojciec) i nie było w nim wiele awarii, wszytkie pamiętam, ale nie będę ich wymieniał, chyba iż kogoś to specjalnie interesuje :)
Załączniki
1968Fiat125_03_700.jpg
Fiat 125 (włoski)
Ostatnio edytowano 29 cze 2016, 03:09 przez cubznpl, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
cubznpl
Site Admin
 
Posty: 397
Dołączył(a): 04 mar 2011, 04:24
Lokalizacja: Płońsk

Re: Film "W górę" powtórka w TVP Historia

Postprzez Łukasz-O » 29 cze 2016, 02:49

Fakt, zaskoczenie ale szczerze powiedziawszy nasz 1500 był lepiej wyposażony w środku niż ten ze zdjęcia. Nawet w pierwszej wersji (polskiej) :lol:
Bardziej przypomina Zastawę Sport lub 128p Sport. Tylko ta okrojona kierownica od 1500 daje do myślenia.
Ostatnio edytowano 29 cze 2016, 03:00 przez Łukasz-O, łącznie edytowano 1 raz
Łukasz-O
Ekspert
 
Posty: 1542
Dołączył(a): 22 gru 2010, 23:12
Lokalizacja: Warszawa

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Off topic

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron