Pożar w Konstantynowie

Dyskusja na dowolne tematy

Pożar w Konstantynowie

Postprzez Bartosz » 30 mar 2016, 23:00

Witam, chciałbym się z Wami podzielic najświeższą informacją która przyznam , że nieco mnie zdziwiła ;)
http://terazgabin.pl/2016/03/30/pozar-t ... stantynow/
Jak widac złomiarze nie odpuszczają... :roll:
Bartosz
Ekspert
 
Posty: 395
Dołączył(a): 08 kwi 2011, 14:10

Re: Pożar w Konstantynowie

Postprzez Łukasz-O » 31 mar 2016, 00:31

Dzięki Bartoszu za tą informację.
Czyżby złodzieje postanowili wypalić izolacje zbiorników na miejscu?

Wygląda na to, że obiekt obecnie już nie posiada ochrony stacjonarnej :( Tylko patrzyć jak zaraz pójdzie z dymem wszystko...
Łukasz-O
Ekspert
 
Posty: 1547
Dołączył(a): 22 gru 2010, 23:12
Lokalizacja: Warszawa

Re: Pożar w Konstantynowie

Postprzez soundsystem » 31 mar 2016, 08:11

Niestety to już koniec. Łukaszu byłeś chyba jednym z ostatnich który mogli go zobaczyć w miarę należytym stanie. Szkoda że cała aparatura wewnątrz pójdzie na żyletki zamiast zasilić zbiory np muzeum techniki
soundsystem
Ekspert
 
Posty: 344
Dołączył(a): 04 gru 2011, 22:38

Re: Pożar w Konstantynowie

Postprzez Tadekmaj » 31 mar 2016, 10:17

Raczej początek końca i poważne ostrzeżenie dla administrujących tym obiektem, że pora podjąć jakieś decyzje, skoro od wielu lat, nie idzie sprzedać tej b. stacji nadawczej, bo i na co komu ona. Przez tyle lat, nie potrafiono czy nie chciano, aby wykorzystać zgromadzony tam majątek i dziś mamy efekty a takie wydarzenia, jeszcze bardziej zmobilizują tych, co będą chcieli uszczknąć coś dla siebie z Konstantynowa.
Tadekmaj
Ekspert
 
Posty: 440
Dołączył(a): 14 mar 2010, 00:39
Lokalizacja: Warszawa

Re: Pożar w Konstantynowie

Postprzez roberto » 31 mar 2016, 15:11

Panowie złodzieje najwyraźniej nie działali przypadkowo po omacku szukając czegoś wartościowego . Dokładnie wiedzieli po co przyszli , więc wykluczam przypadek. Albo zostali precyzyjnie poinstruowani , albo wśród złodziei był ktoś znający obiekt.
Zastanawiam się co się stało z olejem transformatorowym , a było tego ... . W "piach" tego nie spuścili , bo straż by miała roboty na tydzień , a i wywieźć taką ilość jednorazowo potrzeba małej cysterny . Zakładam że olej "znikał" latami / idealne paliwo do diesla , czy pieca / .
Smutne to ! Wszystko wskazuje na to , że szabrownicy poważnie zainteresowali się wnętrzem budynku . Aż strach pomyśleć ile zdołali już wynieść.
Avatar użytkownika
roberto
Site Admin
 
Posty: 697
Dołączył(a): 01 mar 2010, 12:51
Lokalizacja: Białystok

Re: Pożar w Konstantynowie

Postprzez Łukasz-O » 31 mar 2016, 22:21

Robert, waga samego oleju w trafie prostownika była 1530kg (według tabliczki znamionowej). Tak jak piszesz, tego nie da się wywieść jednorazowo przy użyciu kanistrów i taczki. Taki proceder musiał trwać miesiącami lub latami. W zasadzie nikt z obecnej "obsługi obiektu" nie mógł dojrzeć braku oleju w nieczynnych trafach. Wyszłoby na jaw dopiero po latach podczas ewentualnego demontażu. Po takim czasie nikt nie skojarzy sytuacji i ludzi przewijających się przez ośrodek. Na obiekcie jest kila transformatorów wyłączonych z eksploatacji. To są tony oleju. Ktoś wiedział co robi. Co ciekawe drzwi do komór zewnętrznych traf prostowników i modulacyjnych zamknięte są tylko na zwykły kwadrat (taki klucz patentowy). Można otwierać i zamykać dla niepoznaki codziennie.

Ciekawe, czy alarm włączył się na skutek pożaru, czy włamania? Jeśli włamania to dlaczego zdążyli zaprószyć ogień?
Łukasz-O
Ekspert
 
Posty: 1547
Dołączył(a): 22 gru 2010, 23:12
Lokalizacja: Warszawa

Re: Pożar w Konstantynowie

Postprzez roberto » 31 mar 2016, 23:33

Łukasz-O napisał(a):Ciekawe, czy alarm włączył się na skutek pożaru, czy włamania? Jeśli włamania to dlaczego zdążyli zaprószyć ogień?


Łukasz jestem wręcz przekonany , że złodzieje nie działali po omacku . Wiedzieli dobrze gdzie są czujniki ruchu . Pożar to "wypadek przy pracy" , może cięli palnikiem pewni że trafa są puste , i się przeliczyli bo zawsze trochę oleju zostanie . Tak to sobie tłumaczę , bo w tych celkach stoją po trzy transformatory - modulacyjny 1,075 t , dławik 1,045 t i trafo prostownika 6,450 t , bez dźwigu ani rusz w całości .

Przy okazji , zaczynam mieć wyrzuty sumienia , że może ktoś czerpie wiedzę z naszych opracowań . Taka więc drobna rada . Nie mam pojęcia ile można zarobić na takich kradzieżach , zapewne ktoś ma świadomość ryzyka w postaci wyroku sądowego , ale czy warto ryzykować życie ?
Podczas naszej wizyty w 2012 r. mieliśmy okazję przekonać się że obiekt wcale nie jest "martwy" . Niektóre z urządzeń są ciągle pod napięciem co zresztą zostało wykryte na podstawie zdjęć i materiału filmowego przez głównego inż. radiostacji . Nie muszę chyba przekonywać , że próba rozbebeszenia urządzenia pod napięciem 6 kV jest bardzo ryzykowna ?!
Avatar użytkownika
roberto
Site Admin
 
Posty: 697
Dołączył(a): 01 mar 2010, 12:51
Lokalizacja: Białystok

Re: Pożar w Konstantynowie

Postprzez Łukasz-O » 01 kwi 2016, 00:05

Też pomyślałem sobie o palniku, teraz są takie małe przenośne butle, można włożyć w plecak. Na jednorazową akcje wystarczą, w końcu trzeba jeszcze z łupem dotrzeć z powrotem po chaszczach do płotu. Robert to nie jest nasza wina, że ludzie czerpią wiedzę ze strony czy forum. Obiekt powinien być należycie zabezpieczony ale nikomu na tym widocznie nie zależy, tym bardziej teraz po zdjęciu (tak sądzę) ochrony stacjonarnej.


PS
Zawiła i niezrozumiała dla mnie jest sytuacja z pogotowiem energetycznym, które w takich sytuacjach odcina zasianie i nie ingeruje dalej w nieswoją własność - patrz uruchomienie zasilania oświetlenia wieży.
Łukasz-O
Ekspert
 
Posty: 1547
Dołączył(a): 22 gru 2010, 23:12
Lokalizacja: Warszawa

Re: Pożar w Konstantynowie

Postprzez anodowy » 03 kwi 2016, 14:43

Po wydarzeniach z 1991 roku, kolejna wizyta czerwonych na obiekcie i jakieś zainteresowanie mediów ale zlodzieje i ochrona to jeden wątek. Drugi to taki że podpalanie pustostanów, zalewanie wodą przez niszczenie dachu to normalna procedura przyspieszająca degradację budynku i jego penterację. Wtedy nieruchomość szybciej traci na wartości i doprowadzony szybko do ruiny budynek zostaje zrównany z ziemią. Gdy się to stanie, dopiero poznajemy nowego nabywce terenu............., itd .............., nieraz na nowych zasadach................... itp............,...... .
anodowy
Ekspert
 
Posty: 228
Dołączył(a): 11 sie 2011, 07:29

Re: Pożar w Konstantynowie

Postprzez Tadekmaj » 03 kwi 2016, 19:23

Tak skończyło w Polsce wiele obiektów i tak skończy Konstantynów, nawet jak jest tam jakimś zastawem bankowym dla francuzów. Konstantynów jest jednym z wielu obiektów z którymi nie wiadomo co zrobić i jest wrzodem na tyłku ich właścicieli a nadzieją dla takich co odwiedzili b. RCN w tym tygodniu.
Tadekmaj
Ekspert
 
Posty: 440
Dołączył(a): 14 mar 2010, 00:39
Lokalizacja: Warszawa


Powrót do Off topic

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości