Dziwny zbieg okoliczności

Dyskusja na dowolne tematy

Dziwny zbieg okoliczności

Postprzez Łukasz-O » 14 lip 2018, 14:00

Wczoraj w pracy (budowlanka) miałem okazje poznać tynkarza. Jak to na budowie - rozmawia się o różnych rzeczach. Ja łączyłem tablice, on obok w pomieszczeniu robił szprycę (tynkarze wiedzą o co chodzi) - gdaka szmatka. Okazało się że gość pochodzi z Sannik za Sochaczewem.
Człowiek ma około 55 lat. Opowiadał jak na wagary ze szkoły chodzili, ukrywali się w lesie i patrzyli jak wciągane są elementy budowanego masztu. Dlatego się ukrywali, bo wszyscy ( całymi wioskami) tam chodzili i patrzyli. Ukrywali się w lesie bo bali się, że spotkają ojców lub dziadków, gdyż oni mieli być wtedy przecież w szkole ;)
To była ogólne "wioskowa" sensacja i każdy "kibicował".
Gdy po wielu latach maszt runą, społeczność się podzieliła. Mówi się, że wszyscy byli przeciwni odbudowy, a to nie prawda. Wiele osób nie chodziła na te dziwne spędy i strajki. Mówił, że to głównie media wykreowały protest i doprowadziły do wygranej "Strurza" - Struzik, który na tej "tragedii" zrobił awans życiowy.
Łukasz-O
Ekspert
 
Posty: 1868
Dołączył(a): 22 gru 2010, 22:12
Lokalizacja: Warszawa

Re: Dziwny zbieg okoliczności

Postprzez Tadekmaj » 16 lip 2018, 16:48

Jedni protestowali a drudzy na ich plecach robili kariery polityczne. On sam uważa, że tak nie było, bo jako gminny radny Gąbina, był za odbudową masztu, ale już jako senator z tego rejonu, już nie koniecznie.. Ludzie z Sannik nie protestowali, najbardziej rozrabiał Gąbin i sołectwa położone najbliżej Konstantynowa w tym osławione Topólno. Dzisiejszy obraz RCN. ma ich twarz.
Tadekmaj
Ekspert
 
Posty: 530
Dołączył(a): 13 mar 2010, 23:39
Lokalizacja: Warszawa


Powrót do Off topic

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron