Wiersz o maszcie który sam napisałem - Bartosz

Wspomnienia związane z Radiofonicznym Ośrodkiem Nadawczym w Konstantynowie

Moderator: Łukasz-O

Wiersz o maszcie który sam napisałem - Bartosz

Postprzez Bartosz » 24 lip 2011, 15:01

Maszt radiowy.
Ale co , co się stało ludzi z domów wyganiano. Gdzie , gdzie , gdzie i kiedy? Czyżby przez budowę wieży? Rano części przywieziono a zbędne budynki rozwalono. Najpierw maszt radio linii zbudowano. Potem budynki stacyjne rozbudowano. Budowali to aż dwa lata. , nareszcie nadszedł czas na rewolucję na skalę świata. Najpierw fundamenty aż nareszcie pierwsze segmenty. Pierwszy, drugi, trzeci , czwarty aż tu wreszcie ... to nie żarty. Mostostal Zabrze pełną parą. Maszyna wciąga a ludzie doczepiają. Pierwszy dzień, drugi dzień, trzeci dzień aż tu nagle... to nie sen. Światowy rekord został pobity. Sześciuset czterdziesto sześciu metrowy maszt pobudowali. Gdzie w Ameryce nie w Polsce w małym Gąbinie. Aż nareszcie trzydziesty lipca. Oficjalne otwarcie nowej anteny, radiowej stacji. Ludzie szaleją na widok tej kolosalnej radiostacji. I tak stał olbrzym przez 17 lat aż w dziewięćdziesiątym pierwszym padł. Zwinął się jak rzucona lina, ale kogo to była wina? Potem chcieli go odbudować , lecz okoliczna ludność zaczęła głośno protestować. Rekord Guinessa padł i już nie wstanie. Polska pokazała swoją klasę, swoją stronę o wykłócanie . Teraz tylko serce masztu zostało oraz kilka budynków które przez kilka lat będzie jeszcze stało.
Bartosz
Bartosz
Ekspert
 
Posty: 395
Dołączył(a): 08 kwi 2011, 13:10

Re: Wiersz o maszcie który sam napisałem - Bartosz

Postprzez Tadekmaj » 25 lip 2011, 08:53

Jestem pod wrażeniem. :shock:
Tadekmaj
Ekspert
 
Posty: 485
Dołączył(a): 13 mar 2010, 23:39
Lokalizacja: Warszawa


Powrót do Wspomnienia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron