Strona 1 z 5

Zasięg Konstantynowa na fali długiej 227/225 kHz

PostNapisane: 17 sie 2011, 23:43
przez Slawek
Panowie...
każdy z Nas ma jakieś wspomnienia związne z odbiorem Naszego Konstantynowa.
Proponuje, aby w tym dziale opisać związne z tym odbiorem swoje przeżycia, gdzie tak naprawdę
Konstantynów był odbierany, na jakim sprzęcie oraz co jest z tym związane w jakiej jakości.
Ważne jest to, czy Odbieraliście Konstantynów w dzień lub w nocy i z jaką możliwą do określenia siłą.

Ja dodam, od siebie, że słuchałem Konstantynowa w Oddesie na Wirażu 5 RPS-604, którego
mój ojciec miał zamontowanego wtedy w Polskim Fiacie 125p.
Odbiór był całodobowy, ale zrozumialy, tylko w czasie postoju, zakłócony przez jakąś radziecką stację,
prawdopodobnie Surgut z Syberii, który szedł na tej samej częstotliwości z mocą 1 MW.
Odbiór mobilny Konstantynowa możliwy był jednak od samej granicy w Brześciu, aż do samego Kijowa.

Pozdrawiam
Sławek.

Re: Zasięg Konstantynowa na fali długiej 227/225 kHz

PostNapisane: 18 sie 2011, 09:13
przez Bartosz
Mój tata mieszkając w okolicy Konstantynowa, dość dobrze odbierał program pierwszy polskiego radia na gramofonie. Wystarczyło wyjąć płytę i nagle zaczynał grać program pierwszy. Nie było słychać tak jak w radiu ale słowa oraz muzyka była zrozumiała.

Re: Zasięg Konstantynowa na fali długiej 227/225 kHz

PostNapisane: 19 sie 2011, 14:28
przez Slawek
Panowie...
nie odbieraliście Konstantynowa, tylko jeden tata Bartosza na gramofonie ???
Żadnych przeżyć, żadnych legend, choćby odbiór na "kryształku".
"Lato z Radiem", "Muzyka nocą","Sobotnia dyskoteka", "Studio Gamma".
Odkąd pamiętam, a byłem dużo mniejszy jeszcze od Bartosza, w samochodzie u
mego ojca zawsze grał Konstantynów.
Konstantynów na długich grał stabilnie w samochodzie na terenie całego kraju, nawet w górach.
W latach 70-80 baza UKF-u nie była tak bogata jak dziś, a i odbiorniki też nie były
zbyt wyrafinowane, głównie zresztą produkcji Diory.
Tylko Konstantynów zapewniał skuteczny, czysty odbiór mobilny, bez zakłóceń, pomimo AM-u.
Konstantynów grał nawet w warszawskich tunelach. Jedyną przeszkodą dla niego były linie WN,
które przebiegały ponad jezdnią.
A radia, które pamiętam, to najpierw było Safari, Safari 5, potem Rekord SMT-204, którego mam do dziś, Skald 2, Wiraż 7 aż po Wiraża 5.
Skończyło się na Sanyo FXR-22LP /ojciec się zabrał 11 lat po Konstantynowie/.
W końcu to mój ojciec pierwszy raz mi Go też pokazał. Wrażenie było niesamowite !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Sławek.

Re: Zasięg Konstantynowa na fali długiej 227/225 kHz

PostNapisane: 20 sie 2011, 08:15
przez zarowka_1234
Ja mogę dodać jak dziadek jechał kiedyś do Francji, jeździł też sporo na Węgry. Było to zaraz jak Konstantynów wybudowali. Pytałem się czy odbierał PR1. Mówił że przez całą drogę do Francji słuchali z wujkiem Programu Pierwszego na długich bez problemów. Pytałem się o jakość. Mówił że we Francji sygnał był trochę słabszy i jak nikt nie mówił do mikrofonu to słychać było lekki szum. To w dzień, bo w nocy sygnał we Francji był bardzo silny. Natomiast na Węgrzech PR1 sygnał był silny, czysty i niezakłócony 24h na dobę.

Re: Zasięg Konstantynowa na fali długiej 227/225 kHz

PostNapisane: 21 sie 2011, 08:50
przez Tadekmaj
Osobiscie to ja nie mam zbyt dużego doświadczenia w słuchaniu Polskiego Radia emitowanego z Konstantynowa. Ale były dwa przypadki że miałem okazję przebywać za granicą i przekonać się jak jest z odbiorem jedynki. Pierwszy przypadek to oczywiście Szwecja i miasto Geteborg. Odbiór nie gorszy niz w Polsce, w końcu to nie daleko od granicy. Słuchaliśmy nie zapomnianej audycji zawsze nadawanej po 14 pt. Radio Gama a także innych wspaniałych audycji programu pierwszego P.R. W drugim przypadku a było to w Dusseldorfie w Niemczech, to odbiór był juz nieco gorszy z racji tego że mieszkałem w centrum i być może dlatego występował szum ale dało sie słuchać. Po katastrofie masztu i przejęciu emisji przez Solec, podczas moich wakacyjnych wyjazdów przeważnie na południe naszego kontynentu i do Afryki Północnej nigdy nie udało mi się posłuchać P.R. Być może małe radyjko tranzystorowe nie było w stanie wyłapać Solca. Na 225 cisza. Natomiast w Turcji słuchałem ich programu nadawanego na 198 kHz. Odbiór był dobry jak na tranzystor jaki mi towarzyszył w podróży po tym kraju. 8-)

Re: Zasięg Konstantynowa na fali długiej 227/225 kHz

PostNapisane: 22 sie 2011, 01:10
przez node
Wczasy na balkanach - Dubrownik lata 1984-1987.
(z gory przepraszam za kryptroreklame Unidry)
Odleglosc od RCN ~1600km na takim to radiu Safari 6
Obrazek
Odbior perfekcyjny przez cala trase - Czechoslowacje,Austrie.
Zaklocenia uniemozliwiajace odbior to przejazd pod liniami WN.
Nawet palec aparatu zaplonowego w Fiat 126P byl niegrozny dla RCN.
Choc jak pamietam w samym Dubrovniku dobry wyrazniejszy odbior byl mozliwy w godzinach popoludniowych.
"Jugole" jak pamietam rozmowy z nimi - wiedzieli ze mamy takie cudo w postaci polfalowego masztu.
I tak sygnal "lata z radiem" wybrzmiewal na cieplej plazy morza adryiatyckiego.
Radioamatorzy rodacy z tranzystorami w rekach spacerowali po piasku sluchajac fali 225 kHz.
Wszyscy bylismy dumni.

PS.
Apropo Solca Kujawskiego.
Na samochodowym radiu Blaupunkt
Obrazek
Dzien - Wieden - zanikajacy zasieg pod polnocnymi granicami miasta - okolice swechat (~700km)
Noc Chalkidiki - Grecja - slaby odbior (sierpien 2006 r.) z dala od miasta z wylaczona wszelka elektronika samochodu (kluczyk-off w stacyjce).
To ponad 2 kilo km od Solca !
Natomiast w Hiszpani nigdy nie bylem w stanie odebrac Solca w roznych prowincjach tego duzego kraju,na wielu dobrych dedykowanych odbiornikach
w roznych porach dnia.

Tom

Re: Zasięg Konstantynowa na fali długiej 227/225 kHz

PostNapisane: 22 sie 2011, 14:02
przez Slawek
node napisał(a):PS.
Apropo Solca Kujawskiego.
Na samochodowym radiu Blaupunkt
Dzien - Wieden - zanikajacy zasieg pod polnocnymi granicami miasta - okolice swechat (~700km)
Noc Chalkidiki - Grecja - slaby odbior (sierpien 2006 r.) z dala od miasta z wylaczona wszelka elektronika samochodu (kluczyk-off w stacyjce).
To ponad 2 kilo km od Solca !
Natomiast w Hiszpani nigdy nie bylem w stanie odebrac Solca w roznych prowincjach tego duzego kraju,na wielu dobrych dedykowanych odbiornikach
w roznych porach dnia.

Tom


Witam.
Solec odbierałem na Grudigu Yacht Boy'u 208, ale tym nowszym /kieszonkowym/, na Greckiej Wyspie Lesvos,
/jak kto woli Lesbos :lol: / w nocy między 23 a 3 rano.
Byłem wtedy na wczasch z żoną w lipcu 2007 r.
Odbiór na fali jonosferycznej był bardzo stabilny i mocny. W dzień za to na 225 kHz słychać było dość wyraźnie Turcję.
Czeska Topolna też była tylko w nocy i co ciekawe wcale nie była dużo silniejsza od naszego Solca.
O dziwo Solec miał modulację dużo wyraźniejszą. Potwierdza się przypuszczenie, że Solec na jonosferze lepiej brzmi niż na fali przyziemnej, szczególnie tam, gdzie ta druga tam nie dociera. W Konstantynowie zaś było zupełnie odwrotnie.
Wyspa leży prawie przy samych brzegach Turcji.
Pomimo, że była kablowa TV-SAT w hotelu, TV Polonii w niej nie było.
Tak więc Solec był jednynym kontaktem z krajem, oporócz jeszcze wtedy drogiej komórki.
Sławek.

Re: Zasięg Konstantynowa na fali długiej 227/225 kHz

PostNapisane: 13 wrz 2011, 08:54
przez giezet
To moze ja opowiem swoja historie. Ojciec moj w latach 80. byl marynarzem na statkach PZMu. Latem 1988r zabral nas na rejs statkiem handlowym do Cork w Irlandii. Plynelismy "Piotrkowem Trybunalskim" (http://www.shipspotting.com/gallery/pho ... id=1165637). Pamietam ze nasza kabina byla od razu obok kabiny kapitana statku i dosc czesto mial on wlaczone radio na dlugich. Nawet stojac w porcie docelowym pamietam ze lecialo polskie radio i to bardzo wyraznie. Szczegolnie utkwil mi w pamieci moment, kiedy w poludnie lecial komunikat ze "pan X proszony jest o kontakt w pilnej sprawie rodzinnej", potem sygnal czasu i hejnal. Dopiero teraz zdaje sobie sprawe z ciekawostki, ze odbior byl tak dobry przy takiej odleglosci i do tego w srodku stalowej nadbudowki statku.

Oczywiscie bylem jak rzepa przy kabinie radiooficera i nawigatora - dla 7latka to bylo jak dla Alicji w krainie czarow :)

*edit* Dodam moze jeszcze, ze z opowiadan Ojca wynika ze odbior byl "bardzo daleko", pokrywajac wieksza czesc Atlantyku, lacznie z morzem srodziemnym, zatoka perska, oceanem indyjskim i na polnocnych czesciach oceanu spokojnego. Koledzy na statku na rozne sposoby starali sie poprawiac odbior rozwieszajac kable itd. Mozna powiedziec, ze RCN Konstantynow mial zasieg globalny.

Re: Zasięg Konstantynowa na fali długiej 227/225 kHz

PostNapisane: 13 wrz 2011, 10:20
przez Slawek
Coś w tym jest. W każdym bądź razie odbiór "po wodzie" dużo dalej niesie niż na lądzie.
Być może, że wpływa na to zasolenie wody morskiej, która jest prawie idelanym przewodnikiem.
A przecież bądź co bądź, statek jest tak naprawdę, dość mocno "uziemiony".
Fale długie nie tylko rozchodzą się w eterze, ale też jako prądy w.cz. w powierzchni ziemi, wnikając nawet w jej głąb.
A dla tych długości fal, ziemia jest przewodnikiem, praktycznie bezstratnym.
Jak radio pracuje w obwodzie zamkniętym /jest uziemione/, odbiór może być bardzo daleki, a co
nawet za tym idzie - stabilny.
Lecz ta właściwość dotyczy fal głównie długich i b. długich. Fale średnie i krótkie, to już głównie "eter" i jonosfrera.
Sławek.

Re: Zasięg Konstantynowa na fali długiej 227/225 kHz

PostNapisane: 13 wrz 2011, 19:58
przez Daanielex
http://www.youtube.com/watch?v=_rPj5PCx8LM Tutaj nawet nieźle idzie Solec ale pewnie właśnie woda zrobiła swoje (; Autor podaje że było to nagrywane w miejscowości Dagebüll.