Wywiady z ludźmi w okolicach Konstantynowa.

Wspomnienia związane z Radiofonicznym Ośrodkiem Nadawczym w Konstantynowie

Moderator: Łukasz-O

Re: Wywiady z ludźmi w okolicach Konstantynowa.

Postprzez Bartosz » 10 wrz 2011, 08:16

Wypowiedź 2 ze świadka który widział walący się maszt.
-Idąc na pole jak zawsze spojrzałem się na maszt górujący nad drzewami. W pewnej chwili zaczął się dziwnie chwiać co przykuło moją uwagę. Bardzo się zdziwiłem ponieważ nie mogłem uwierzyć że coś dziwnego dzieje się z konstrukcją która miała stać lata. Po chwili maszt zaczął po prostu lecieć w dół.
Wyglądało to tak jakby ktoś trzymał w ręku linę i po prostu ją puścił.
Wyglądało to tak jakby w jednej chwili przestały go trzymać wszystkie liny a on po prostu bezwładnie poleciał w dół.
Dopiero gdy usłyszałem w radiu ,że Polska straciła najwyższą antenę wtedy uwierzyłem w to co się stało.
Bartosz
Ekspert
 
Posty: 396
Dołączył(a): 08 kwi 2011, 13:10

Re: Wywiady z ludźmi w okolicach Konstantynowa.

Postprzez Bartosz » 28 wrz 2011, 15:18

Wypowiedź świadka który widział walący się maszt z odległości ok. 300m od ogrodzenia.
-W pewnym momencie usłyszałem ogromny huk. W tym momencie akurat spojrzałem się na maszt. Pierwszą rzecz jaką zobaczyłem byli uciekający ludzie z pod ogrodzenia radiostacji krzycząc do swoich rówieśników. '
-Uciekać wieża się wali, wieża cię wali uciekać!
(Był to sierpień w piękny gorący dzień. Wtedy każdy szedł na pole zbierać zborze). W pewnym momencie również pomyślałem żeby dać drapaka lecz po chwili uświadomiłem sobie ,że maszt do mnie nie doleci. Po huku usłyszałem strasznie głośny świst. Maszt zaczął się chwiać i w pewnym momencie sam czubeczek oderwał się zaczął lecieć w dół i uderzył gdzieś w pobliżu fundamentu. (Prawdopodobnie w izolatory nie jestem tego pewien). Następnie znów wielki huk, hałas maszt cały zaczął się wyginać na jakieś kilkanaście (może mniej) metrów od pionu (było to bardzo widoczne) Następnie co mnie bardzo zdziwiło maszt zaczął się składać . Jedna lina po drugiej stopniowo puszczały a on składał się aż upadł. Huk kłęby kurzu i ludzie zawracający się by obejrzeć szczątki masztu. Każdy chciał tam być i oglądać to z bliska. Ja również pobiegłem i gdy kurz opadł ponownie zauważyłem że stalowa konstrukcja się złożyła. Większość segmentów leżała przy fundamencie. Co się później dowiedziałem od specjalistów maszt złożył się przez liny a zawalił (moja wersja jest taka że) przez temperaturę.
Bartosz
Ekspert
 
Posty: 396
Dołączył(a): 08 kwi 2011, 13:10

Poprzednia strona

Powrót do Wspomnienia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości