Ludzie

Wspomnienia związane z Radiofonicznym Ośrodkiem Nadawczym w Konstantynowie

Moderator: Łukasz-O

Re: Ludzie

Postprzez Łukasz-O » 17 sty 2011, 23:52

Ha, wczoraj późnym wieczorem spisałem sobie telefon i myślę sobie, że zadzwonię dziś po pracy. Na szczęście zanim zadzwoniłem odwiedziłem forum ;)
Również uważam, że nie ma potrzeby aby wszyscy nagle zaczęli dzwonić. Tak się zastanawiam odnośnie tego spotkania, może najpierw wypadałoby podać adres do forum / strony, może sam coś od siebie napisze - jeśli oczywiście w ogóle korzysta z internetu. Jest to starszy człowiek i może niemieć ochoty od razu spotykać się z obcymi mu ludźmi. Powoli panowie, powoli... :lol:

PS Darek Rz Podziękowania, jesteś Wielki! Twoja determinacja mnie powala, najpierw inż Szepczyński, teraz inż Grzelak - chylę czoła.
Łukasz-O
Ekspert
 
Posty: 1880
Dołączył(a): 22 gru 2010, 22:12
Lokalizacja: Warszawa

Re: Ludzie

Postprzez Darek Rz » 17 sty 2011, 23:56

Witam

hehe nie przesadzajmy z tą determinacją :D -trzeba przyznać że kolega moog pchnął sprawę do przodu gdyż to on znalazł numer 8-) .

Pytałem pana inz Grzelaka czy korzysta z internetu - niestety nie . :cry: .
Darek Rz
Ekspert
 
Posty: 129
Dołączył(a): 23 gru 2010, 09:34

Re: Ludzie

Postprzez moog » 18 sty 2011, 00:11

Spytaj go jeszcze kiedy miało miejsce to słynne wygięcie masztu w kształt narty. Co do zadedykowania tej strony tym trzem osobom - może zgodziliby się udostępnić na potrzeby strony swoje aktualne zdjęcia, przydałoby się zobaczyć jak obecnie wyglądają.
moog
 
Posty: 12
Dołączył(a): 28 gru 2010, 21:36

Re: Ludzie

Postprzez moog » 21 sty 2011, 20:10

Udało ci się dodzwonić do Grzelaka :?:
moog
 
Posty: 12
Dołączył(a): 28 gru 2010, 21:36

Re: Ludzie

Postprzez Darek Rz » 22 sty 2011, 14:58

Witam

Jestem po pierwszej rozmowie z inz Grzelakiem . Muszę przyznać iż rozmowa była długa jednak odpowiedzi na większość pytań będę oczekiwał w następnych rozmowach .Po prostu nie chciałem "męczyć" inż i atakować samymi pytaniami gdyż jak sam powiedział bardzo ciężko mu o tym mówić i rozdrapywać rany .

Oto ci się dowiedziałem :

Jeśli chodzi o podłączenie sygnału w/cz do masztu to ponad wszelką wątpliwość sygnał był doprowadzony do połowy wysokości masztu (tak ja zresztą twierdził również inż Szepczyński )za pośrednictwem rury biegnącej w maszcie . Inż Grzelak na moje stwierdzenie iż sygnał był podłączony do podstawy masztu stwierdził iż
absolutnie tak nie było . Rura biegła wzdłuż masztu a po drodze na pewnych wysokościach były jeszcze urządzenia dopasowujące
i dostrajające o które zapytam następnym razem . inż Grzelak jest elektronikiem i doskonale się orientuje w temacie .

Teraz linia fiderowa :

- drugie wyjście (niewykorzystane ) miało służyć do podłączenia rezerwowej anteny - Na moje pytanie jakiej anteny
pan inż. Grzelak odpowiada:
- Na terenie radiostacji miał być wybudowany drugi maszt !Miał to być maszt ćwierćfalowy dużo niższy i do niego miała być podłączona
druga linia fiderowa . Maszt miał być rezerwą na wypadek uszkodzenia masztu głównego lub jego infrastruktury (fidera czy cewki w domku
jak to się kiedyś stało podczas burzy ) lub dla umożliwienia prac konserwacyjnych . Gdyby maszt stanął nie trzeba by "prosić " Raszyna o pomoc ....

Teraz kwestia katastrofy :

Monterzy podczas prac przy 5 tym poziomie odciągów wymienili najpierw jeden z nich -udało się i był zrobiony na gotowo.
zabrali się więc za drugi z którym mieli jakieś problemy z wypięciem go (pan inż. nie pamięta dokładnie ) . Podczas tych prac
wierzchołek masztu wygiął się na kształt narty ale to już wszyscy znamy z filmów ..... pan inż. zrobił wtedy duży szum oraz zaczął
robić zdjęcia .Co było dalej wiadomo .

Jeśli chodzi o windę to potwierdzone zostało to iż winda nie dojeżdżała do szczytu masztu . Ostatnie kilkadziesiąt metrów trzeba było
pokonać pieszo drabinką .

Pan inż wspominał iż na szczycie był 3 razy . Za każdym razem wrażenia były niesamowite - przy dobrej widoczności było widać
Warszawę bardzo wyraźnie .

To tyle pytań na początek -może mało ,ale i tak rozmowa trwała bardzo długo -wspomnienia... wspomnienia .... . Jednak mimo to zgodził się
,abym zadzwonił jeszcze raz za jakiś czas i zadał jeszcze kilka pytań .

pozdrawiam
Darek Rz
Ekspert
 
Posty: 129
Dołączył(a): 23 gru 2010, 09:34

Re: Ludzie

Postprzez roberto » 20 lut 2011, 20:42

Witam szanownych kolegów !
Rozpoczęliśmy tą dyskusję dotyczącą wspaniałych osobistości związanych z pracami konstrukcyjnym (inż. Jan Polak) , pracami montażowymi (inż. Andrzej Szepczyńki) , czy też późniejszym nadzorem (inż. Zygmunt Grzelak) .
Zapomnieliśmy jednak o osobie „od której to wszystko się zaczęło” mam na myśli wspaniałego naukowca z Politechniki Wrocławskiej Profesora Daniela Józefa Bema , który jest autorem projektu elektrycznego systemu antenowego radiostacji w Konstantynowie . Jak łatwo się domyślić wspomniany projekt elektryczny stanowił ścisłe wytyczne wg. których następnie inż. Jan Polak zaprojektował konstrukcję mechaniczną .
I tu Panowie mam dla was świetną wiadomość ! Udało mi się nawiązać kontakt z Profesorem ! Co więcej ! Zadeklarował że chętnie odpowie na pytania związane z szczegółami technicznymi masztu – anteny . Jestem już po kilku rozmowach , i mam nadzieję że uda się zebrać obszerny materiał , który zostanie opublikowany podobnie jak wspomnienia inż. Andrzeja Szepczyńskiego autorstwa DarkaRZ.
W związku z tym jeżeli ktoś z was ma jakieś pytania , proszę wpisywać je w tym temacie . Moja sugestia … pytania muszą być konkretne . Mamy do czynienia z światowej sławy szeroko utytułowanym naukowcem .
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
roberto
Site Admin
 
Posty: 729
Dołączył(a): 01 mar 2010, 11:51
Lokalizacja: Białystok

Re: Ludzie

Postprzez Andrzej S. » 23 lut 2011, 09:31

Prosząc o przekazanie słów szacunku Panu Profesorowi, zwracam się z uprzejmą prośbą o informacje, czy maszt półfalowy był jedynym rozwiązaniem, nad którym Pan Profesor pracował. W literaturze branżowej wydawanej za czasów Prezesa Sokorskiego czytałem, że alternatywnie rozważano również wariant całego nadawczego systemu antenowego zajmującego oczywiście znacznie większą powierzchnię niż pojedynczy promiennik półfalowy. Czy można poprosić Pana Profesora o komantarz?
serdecznie pozdrawiam ;)
Andrzej S.
Andrzej S.
 
Posty: 7
Dołączył(a): 21 sty 2011, 22:23

Re: Ludzie

Postprzez Tadekmaj » 24 lut 2011, 18:59

Należało by wyjaśnić ostatecznie sprawę uziemienia masztu, bo panuje mętlik w tej kwestii. Był czy nie był. Jak był doprowadzony sygnał w.cz. z fidera do masztu i w jaki sposób i czy na całej wysokości. Bo i tu są odmienne zdania. Co to jest amperia wielkiej częstotliwości 120 kV. i skąd się brała. Jak faktycznie wyglądało zabezpieczenie anty burzowe całego zespołu maszt fider nadajnik. Co to są oporniki upływowe i gdzie się znajdowały.Wiadomo że wiele z nich było uszkodzonych i jaki to mogło mieć wpływ na ewentualną poważną awarię masztu czy nadajników. Bo i te sprawy zostały zaniedbane podczas 17 letniej eksploatacji masztu. Czy prawdą jest że nowy maszt, postawiony w miejsce zniszczonego miał być zasilany liniią fidreową poprowadzoną podziemnym kanałem, a to w celu, jak najmniejszego promieniowania elektromagnetycznego w pierwszej strefie ochronnej ograniczonej tylko do terenu radiostacji. Pozdrawiam.
Tadekmaj
Ekspert
 
Posty: 534
Dołączył(a): 13 mar 2010, 23:39
Lokalizacja: Warszawa

Re: Ludzie

Postprzez moog » 24 lut 2011, 20:25

Opornik upływowy to opornik służący do rozładowania kondensatora. Stosuje się je bardzo szeroko np. w elektrotechnice. Co do drugiej kwestii - fider na pewno nie promieniował, gdyż posiadał ekran a poza tym powodowałoby to straty sygnału.
moog
 
Posty: 12
Dołączył(a): 28 gru 2010, 21:36

Re: Ludzie

Postprzez Tadekmaj » 24 lut 2011, 21:26

Chciałbym ażeby na moje pytania ewentualnie odpowiedział prof. Daniel Bem. Zadane pytania odnosza się do konkretnej radiostacji i zainstalowanych tam urządzeń. Powinniśmy wreszcie poznać prawdę a nie posiłkować się tym , co tam kiedyś przed laty ktoś napisał nie zawsze w zgodzie z tym jak tam było naprawdę. Bo być może, nie o wszystkim można było w tamtym odległym czasie mówić i pisać, bo to był obiekt strategiczny dla państwa. A była stacja nadawcza w Konstantynowie kryje jeszcze wiele nie poznanych tajemnic i różnego rodzaju plotek o tajemniczych podziemnych nadajnikach dla wojska i marynarki wojennej. Pozdrawiam. :|
Tadekmaj
Ekspert
 
Posty: 534
Dołączył(a): 13 mar 2010, 23:39
Lokalizacja: Warszawa

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Wspomnienia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości