Strona 2 z 2

Re: Radiolinia

PostNapisane: 01 lip 2012, 12:54
przez Rublik
Nagranie prawdopodobnie z Konstantynowa, skoro tylko ten RCN pracował 13 grudnia 1981 r. Słychać różne trzaski i buczenie, czy rzeczywiście to wina tej prowizorycznej radiolinii?
http://www.youtube.com/watch?v=5N3o_3GHTtI

Re: Radiolinia

PostNapisane: 01 lip 2012, 21:44
przez zarowka_1234
Nasunęło mi się właśnie takie pytanie: Po co Konstantynów był połączony z Warszawą przez wojskowy, marny system dosyłu? Przecież można było zainstalować ten system, ale na co dzień korzystań z NEC-a. Potrafi ktoś to wyjaśnić?

Re: Radiolinia

PostNapisane: 02 lip 2012, 07:44
przez anodowy
pisze powyzej, NEC nie był dosyłem jak to dzisiej sie definiuje tylko zwykłym elementem struktury telefonicznej na tamte czasy. Tak wiec podlegał tym samym zasadom wyłączenia i militaryzowania w stanie wojny co reszta urządzen telefonicznych. A że w tym ustrojstwie szedl dosył audio do jedynej czynnej radiostacji to narobilo komplikacji. Mozna przypuszczac ze gdyby Koszecin mial pracować w stanie wojennym to tez by kombinowali z wojskową radiolinia bo kabel dosyłowy wyłaczony.

Re: Radiolinia

PostNapisane: 02 lip 2012, 09:28
przez roberto
anodowy napisał(a):pisze powyzej, NEC nie był dosyłem jak to dzisiej sie definiuje tylko zwykłym elementem struktury telefonicznej na tamte czasy. Tak wiec podlegał tym samym zasadom wyłączenia i militaryzowania w stanie wojny co reszta urządzen telefonicznych. A że w tym ustrojstwie szedl dosył audio do jedynej czynnej radiostacji to narobilo komplikacji. Mozna przypuszczac ze gdyby Koszecin mial pracować w stanie wojennym to tez by kombinowali z wojskową radiolinia bo kabel dosyłowy wyłaczony.


Bardzo ciekawa kwestia ! Wcześniej się nad tym nie zastanawiałem. Według mnie wychodzi na to , że NEC nie mógł być wyłączony w czasie stanu wojennego , ponieważ zapewniał łączność służbową niezbędną dla funkcjonowania obiektu . Nie wierzę , że pozostawiono jedynie rezerwę kablową (linia z RCN do poczty w Sannikach) . Zwłaszcza że była to jedyna działająca radiostacja w tym okresie , musiała być łączność z zakładem energetycznym , instytutem łączności , czy dyżurnym Polskiego radia .
Przy okazji ciekawostka , NEC został wyłączony w połowie lat 90-tych . Decyzja miała na celu ograniczenie kosztów utrzymania pozbawionego już wówczas swojej roli obiektu . Ówczesny dyrektor TP tłumaczył tą decyzję właśnie ogromnymi kosztami utrzymania , w tym głównie opłatami za wykorzystanie częstotliwości .

Re: Radiolinia

PostNapisane: 02 lip 2012, 10:07
przez anodowy
ze strony RON łącznosc do energetyki, radia, dyzurnymi wszelkiej masci itd mogła być z powodzeniem robiona przez wojskowe srodki gdyz obsadzili owe zmilitaryzowane obiekty, tym samym sie dowartosciowali jako wojsko bo byli do czegos potrzebni, połączenia telefoniczno-radiowe z NECkiem czy wojskowe? to jedna z tajemnic tamtego czasu.

Re: Radiolinia

PostNapisane: 07 lip 2012, 07:16
przez roberto
Zagadka rozwiązana. Ponad wszelką wątpliwość NEC nie został wyłączony , jednak system bezpośredniej łączności służbowej (PR,IŁ,ZE...) i numery miejskie zablokowano .
Na czas stanu wojennego uruchomiono specjalną linię (za pośrednictwem radiolini NEC) która stanowiła bezpośrednie połączenie RCN z "dyspozytorem" w Warszawie? (SB,wojsko) , ten ewentualnie przekazywał zgłoszenia dalej .

Re: Radiolinia

PostNapisane: 07 lip 2012, 10:35
przez Łukasz-O
Ależ to głupota i debilizm ówczesnej władzy. Jeszcze rozumiem blokadę numerów miejskich (wróg czuwa :lol: ) ale po kiego grzyba wyłączali bezpośrednie połączenia wewnętrzne pomiędzy państwowymi zakładami :shock: Nie ufali swoim? Bali się dywersji, czy po prostu wyłączali aby wyłączyć. To oczywiście pytanie retoryczne.

Re: Radiolinia

PostNapisane: 07 lip 2012, 10:58
przez Tadekmaj
Jeżeli milicja przecinała siekierami kable w centralach telefonicznych, to nie patrzyli czy są to numery prywatne czy instytucji państwowych. Pewnie ten sam los spotkał warszawskie numery jakie posiadał Konstantynów. Bo poprzez Neca numery te były podłączone do centrali na Pięknej. Dlatego powinien powstać nowy temat pt. WRC. Konstantynów w stanie wojennym. Jak naprawdę było. :(

Stan wojenny

PostNapisane: 07 lip 2012, 11:26
przez roberto
Już pomijając kwestię powodów wprowadzenia takiego rozwiązania, było to spore utrudnienie dla pracowników , przysparzające wiele problemów .
Sama idea łączności bezpośredniej z najważniejszymi instytucjami miała na celu błyskawiczny przesył informacji , w tym zgłoszenia o awariach itp. Po wprowadzeniu opisanej wyżej linii bezpośredniej z dyspozytorem informacje docierały do celu z ogromnym opóźnieniem przechodząc pewnie "po drodze" przez niezliczoną liczbę oficerów , czy urzędników różnych instytucji .
W rezultacie w większości pilnych spraw kierownik wystawiał odpowiedni dokument (przepustkę) , i delegował pracownika , czy też udawał się osobiście do danej instytucji korzystając z transportu służbowego .
Podczas jednej z takich delegacji Żuk został zatrzymany do kontroli na drogowym posterunku milicji . Na pytanie co , kogo przewozi kierowca p. Wiesław Raczyński odpowiedział że Bujaka (działacz opozycyjny poszukiwany w całym kraju przez bezpiekę) . Na nic zdały się tłumaczenia , że był to żart . Samochód został poddany wnikliwej kontroli , a pasażerowie wylegitymowani . Sytuacja przez moment była trochę dramatyczna , ponieważ po drodze kierowca zabrał kilku autostopowiczów (zupełnie nieznanych ludzi) , na szczęście okazało się że wszyscy posiadali przy sobie odpowiednie dokumenty , i nikt nie był poszukiwany .

Re: Stan wojenny

PostNapisane: 03 lis 2017, 18:04
przez STUDI
Stan wojenny i radio AM - wspomnienia mam inne. Uciszono lokalne stacje AM, UKF nie grał. Za to prostra radio - antena feeryota od radia lampowego, BF245 i dwustopniowy wzmanicza aperiodyczny w.cz. na BF214 i BF520 plus wzmacniacz m.cz. pozwalał wtedy na doskonały i czysty odbiór wielu stacij zagranicznych średniofalowych. Bez dodakowej anteny, bez reakcji. Druga wpominka z AM w tle to radio Krokus z anteną ferrytową na fal krótkie, która naprawde doskonale sie spisywałą. Styczeń 1982 roku. Wiem, to nie bezpośrednio związane z RCTN w Konstantynowie ale AM i okres stanu wojennego z musu z tylko jednym programem radiowym i telewizyjnym.