Taka tam mała anegdotka...

Wspomnienia związane z Radiofonicznym Ośrodkiem Nadawczym w Konstantynowie

Moderator: Łukasz-O

Taka tam mała anegdotka...

Postprzez gabiniak » 18 lut 2013, 00:06

Tak przeglądając dział wspomnienia przypomniała mi się taka mała anegdotka... Kilka lat temu wstecz na popularnym portalu aukcyjnym wystawiłem na sprzedaż wysokiej klasy zestaw kolumn głośnikowych (monitorów studyjnych) Po zakończeniu aukcji zadzwonił do mnie telefon odezwał się człowiek który potwierdził telefonicznie chęć zakupu przedmiotu ale również z zapytaniem czy podana lokalizacja w aukcji to Gąbin w okolicy którego stał maszt??? Ja odpowiedziałem że tak i wtedy się zaczęło... Rozmowa trwało około 3 godzin aż dosłownie mi ręka drętwiała od trzymania komórki przy uchu :D Okazało się że ów człowiek (Warszawiak)jest byłym pracownikiem 1 programu polskiego radia. Zajmował się aktualnie obrabianiem audycji radiowych. Wcześniej jednak (tylko nie pamietam czego dokładnie) był serwisantem okresowym jakiegoś podzespołu masztu i że bywał tam dość często.Mówił że został zwolniony w efekcie redukcji etatów w radiu.Wtedy jeszcze dokonywał zleceń obróbek audycji we własnym domu... Z ogromnym sentymentem żalem opowiadał o maszcie w Konstantynowie wręcz ze wzruszeniem.Opowiadał o wycieczkach które organizowane były z radia na teren masztu oraz o znajomościach ze ścisłego kręgu ludzi związanych z RCN Konstantynów. Wywnioskowałem że był wielkim fanatykiem tej budowli Dawno to było i więcej szczegółów nie pamiętam lecz miłe to wspomnienie...Tak swoją drogą ciekawy jestem czy ta osoba nie jest tu zarejestrowana :roll: Może jak przeczyta ten wątek to się odezwie... Kto wie...
gabiniak
 
Posty: 15
Dołączył(a): 17 lut 2013, 21:54
Lokalizacja: QTH Gąbin

Re: Taka tam mała anegdotka...

Postprzez roberto » 18 lut 2013, 00:47

Kiedy w 1974r. przeprowadzano próby nocne , czyli kiedy wyłączano RCN Raszyn na antenę wchodził Konstantynów również miały miejsce dziwne zjawiska.
Maszt w Konstantynowie świecił , z góry sypały się iskry . To jedna z legend ,która faktycznie miała miejsce . Powodem były przewody które zostawili spawacze Mostostalu . Sytucję potwierdza zarówno inż. Edward Ciszak ,jak i inż. Witold Czowgan .
Avatar użytkownika
roberto
Site Admin
 
Posty: 726
Dołączył(a): 01 mar 2010, 11:51
Lokalizacja: Białystok

Re: Taka tam mała anegdotka...

Postprzez Bartosz » 18 lut 2013, 14:55

roberto napisał(a):Kiedy w 1974r. przeprowadzano próby nocne , czyli kiedy wyłączano RCN Raszyn na antenę wchodził Konstantynów również miały miejsce dziwne zjawiska.
Maszt w Konstantynowie świecił , z góry sypały się iskry . To jedna z legend ,która faktycznie miała miejsce . Powodem były przewody które zostawili spawacze Mostostalu . Sytucję potwierdza zarówno inż. Edward Ciszak ,jak i inż. Witold Czowgan .

Czyli jednak ludzie mówili to co widzieli ;) . Tylko nie raz trochę za dużo emocji w to wkładali ;)
Bartosz
Ekspert
 
Posty: 395
Dołączył(a): 08 kwi 2011, 13:10

Re: Taka tam mała anegdotka...

Postprzez gabiniak » 18 lut 2013, 19:27

Również takowe relacje słyszałem odnośnie świecenia masztu w nocy od kilku osób ale również to że w sezonie grzybobrania na terenie masztu ludzie zbierali mnóstwo grzybów jak nigdzie indziej... Pewien człowiek (już co prawda nie żyjący) zbierał tam regularnie grzyby. Mówię o czasach po katastrofie jak wspominał "jak na grzyby to tylko pod maszt"... :lol: :D
gabiniak
 
Posty: 15
Dołączył(a): 17 lut 2013, 21:54
Lokalizacja: QTH Gąbin

Re: Taka tam mała anegdotka...

Postprzez Bartosz » 18 lut 2013, 21:16

To prawda. W Konstantynowie są najlepsze grzyby ;) Nigdzie indziej w okolicy takich nie było i nie ma :)
Bartosz
Ekspert
 
Posty: 395
Dołączył(a): 08 kwi 2011, 13:10

Re: Taka tam mała anegdotka...

Postprzez Łukasz-O » 18 lut 2013, 22:57

Gdzieś już pisałem, że będąc z Tadeuszem na terenie w 2007r na polance koło stacji 110kV widzieliśmy świeże obierki po grzybach. Ochroniarz? :D
Łukasz-O
Ekspert
 
Posty: 1657
Dołączył(a): 22 gru 2010, 22:12
Lokalizacja: Warszawa

Re: Taka tam mała anegdotka...

Postprzez Tadekmaj » 20 lut 2013, 06:28

Łukasz-O napisał(a):Gdzieś już pisałem, że będąc z Tadeuszem na terenie w 2007r na polance koło stacji 110kV widzieliśmy świeże obierki po grzybach. Ochroniarz? :D

Tam gdzie nie wolno wchodzić ludziom, tam są grzyby. Przykładem niech tu będą parki narodowe w tym Kampinoski, no i oczywiście poligony wojskowe. Sam jeżdziłem na grzyby w okolice takiego poligonu w Muszakach, nieopodal Nidzicy. Ale ryzyko było duże, podobnie jak w Konstantynowie. :lol:
Tadekmaj
Ekspert
 
Posty: 485
Dołączył(a): 13 mar 2010, 23:39
Lokalizacja: Warszawa


Powrót do Wspomnienia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron