19 lat temu runął maszt.

Wspomnienia związane z Radiofonicznym Ośrodkiem Nadawczym w Konstantynowie

Moderator: Łukasz-O

19 lat temu runął maszt.

Postprzez Tadekmaj » 15 sie 2010, 18:26

Właśnie mija 19 rocznica jednej z większych katastrof technicznych w po wojennej Polsce. Będący jeszcze na gwarancji maszt radiowy w Konstantynowie,8 VIII 1991r.przestał istnieć. jedną z przyczyn o ile nie najważniejszą, był brak należytej troski o tą bardzo wysoką konstrukcję. Uśpiona czujność w połączeniu z kiepską jakością materiałów a także liczne błędy konstrukcyjne, spowodowały to, że ten maszt nie miał szans na długoletnie funkcjonowanie a wraż z nim i pozostała infrastruktura radiostacji.
Tadekmaj
Ekspert
 
Posty: 475
Dołączył(a): 14 mar 2010, 00:39
Lokalizacja: Warszawa

Re: 19 lat temu runął maszt.

Postprzez Wapotron » 19 lis 2010, 02:09

Ja pamiętam z tamtego czasu, złą jakość odbieranego programu pierwszego, nawet w plenerze, gdzie nie było zakłóceń. Był to odbiornik Ania R612, który - jeszcze rok wcześniej - odbierał PR 1 bardzo dobrze - w 1990 r. słuchałem wieczornego kursu języka angielskiego, około 20:10 - to mi utkwiło w pamięci. Zastanowiło mnie to wówczas, czemu tak długo trwa tak fatalnej jakości emisja. Nie było wtedy - jak w chwili obecnej - mozliwości szybkiego sprawdzenia w internecie, co sie dzieje. Po pewnym czasie, dowiedziałem się, że tak już niestety pozostanie... :(
Wapotron
 
Posty: 4
Dołączył(a): 04 mar 2010, 00:11

Re: 19 lat temu runął maszt.

Postprzez giezet » 15 kwi 2011, 13:55

A ja pamietam, ze 7.8.1991 jako dzieciak z rodzicami wyjechalem z Polski. Zawsze bardzo chetnie sluchalem PR, mialem nadzieje ze bede mogl odbierac Jedynke za granica bez problemu, jednak dopiero pol roku po wyjezdzie dowiedzialem sie od rodziny ze maszt runal. Runal prawie jakby chcial mi zrobic na zlosc, nie minal jeden dzien za granica a nastepnego wieczora byl juz tylko ruina...
giezet
Ekspert
 
Posty: 153
Dołączył(a): 31 sty 2011, 11:40
Lokalizacja: Tu i ówdzie 13AX463 na #28, najczęściej w obrębie lokatora JO30.

Re: 19 lat temu runął maszt.

Postprzez adam » 24 kwi 2011, 09:23

I chwała ludziom którzy się do tego przyczynili !
Tuż za ogrodzeniem tej wg was wspaniałej radiostacji spędziłem dzieciństwo . Czy było szczęśliwe ?
Wieża towarzyszyła mi od najmłodszych lat , wzbudzając podziw , ale i strach !
Zimą nawet przy -20 stopniach topił się śnieg na polach .
Ojciec kochał gołębie , od zawsze na naszej posesji stał więc gołębnik , a że w tamtych czasach trudno było o materiały , więc był zbudowany z tego , co było pod ręką . Całość była pokryta blachą , zarówno dach , jak i ściany , patrząc na niego , pamiętam że wraz z siostrą mieliśmy kategoryczny zakaz zbliżania się do gołębnika ! Waliło od niego prądem , aż miło . W późnych latach 70-tych , był to 1977 -1979 na wniosek władz lokalnych wprowadzono w kilku wsiach instalację uziemiającą , podłączano do niej płoty , a tak że nasz wspomniany gołębnik . Tato zmarł w wieku 38 lat , myślę że podobnie jak kilku sąsiadów , którzy skuszeni pracą w straży przemysłowej , padł ofiarą masztu .
Rewelacyjne wrażenie robiły burze , piorun uderzający w maszt nie powodował huku , a przez kilka sekund było słychać muzykę , lub głos (to co było akurat nadawane) jak by przez gigantyczny megafon.
W czasach budowy również krążyły legendy , w tamtych latach nie było tam jeszcze tylu drzew , miejscowi z ciekawości obserwowali . Pamiętam że mój wujek opowiadał , że główny budynek radiostacji był zagłębiony w ziemię na około 15 metrów.
O dziwo moje próby fotograficznej przygody również wypadały blado !
Zdjęcia zawsze były "prześwietlone" niewyraźne ! Przeglądając nasz rodzinny album , nie znalazłem nawet jednej fotki z wieżą !
Nie ma czego żałować !
adam
 

Re: 19 lat temu runął maszt.

Postprzez Darek Rz » 24 kwi 2011, 20:15

adam napisał(a):I chwała ludziom którzy się do tego przyczynili !

Nie ma czego żałować !


Witam

Przykro mi z powodu twoich doświadczeń z masztem, jednak ta wypowiedź nie ma zbyt dużo sensu ........
Myśląc tymi kategoriami byli byśmy w epoce kamienia łupanego.
Darek Rz
Ekspert
 
Posty: 125
Dołączył(a): 23 gru 2010, 10:34

Re: 19 lat temu runął maszt.

Postprzez Łukasz-O » 25 kwi 2011, 00:05

Niestety, podczas kiedy obsługa stacji siedziała sobie w ekranowanych pomieszczeniach, strażnicy patrolowali teren non stop. Z opowiadań Tadeusza dowiedziałem się, że była nawet budka typowo strażnicza nieopodal podstawy masztu. Ci ludzie chyba nie mogli zdawać sobie sprawy z zagrożenia, nikt też zapewne im o tym nie mówił. Przecież ktoś musiał tam chodzić i pilnować. Przykro mi Adama, że stracił Tatę w tak młodym wieku. Wprawdzie badania nie potwierdzają aż takiej szkodliwości jak to ludzie z "Gąbina" piszą, ale jestem pewien, że prawda jak zawsze leży po środku.
Adam napisał też, dwie ciekawe rzeczy. Mam na myśli akcje masowego uziemiania metalowych elementów oraz to co zrelacjonował jego wujek odnośnie głębokości wykopów pod fundamenty stacji.
Dla mnie to była zawsze oczywistość, ale nigdy bym nie pomyślał, że ówczesne władze z organizowały takie masowe kroki odnośnie uziemienia.
Jeśli wierzyć w relacje wujka Adama i te niby 15m, to mamy potwierdzenie naszego schronu. W żadnych publikacjach nie wspominano o podpiwniczeniu. Ostatnie zdjęcie którym posłużył się TAN w jakimś temacie przedstawia typową wentylacje obiektów schronowych. Wentylacja pomieszczeń nadajników widoczna jest na dachu. Nie rozumiem tylko przed czym miał chronić schron? Sam Robert ostatni zauważył, że przed niczym ;)
Łukasz-O
Ekspert
 
Posty: 1616
Dołączył(a): 22 gru 2010, 23:12
Lokalizacja: Warszawa

Re: 19 lat temu runął maszt.

Postprzez Slawek » 30 kwi 2011, 13:11

Maszt był "wstrojony" idelanie na 227 kHz, a później na 225 kHz, natomiast do łączności z łodziami podwodnymi w zanurzeniu używa się max. do częstotliwości 80 kHz. Częstotliwości wyższe już nie tak dobrze wnikają pod powierzchnię wody, tylko zaczynają się od niej odbijać.
Z drugiej zaś strony antena do odbioru tak niskich częstotliwości jest albo za okrętem ciągniona lub rozpięta na okręcie pomiędzy dziobem a rufą.
Odbiera więc fale w polaryzacj H, natomiast maszt emitował wyłacznie w pol. V.
Dziś wiemy, że nie ma i nie było technicznej możliwości, aby maszt "zszedł" tak nisko i pracował choćby w zakresie 1/8 fali.
Dlaczego.
Po pierwsze strojony był przez punkty zasilania i uziemienia.
Po drugie, w domku antenowy była tylko cewka dopasowująca / a nie wariometr /.
Po trzecie to nadajniki i ich wzbudnica.
Jedyną zakodowaną informację /są to tylko przypuszczenia i tego nie wiemy/, można było przenosić za pomocą wstęg bocznych podstawowych /podobnie jak to się dzisiaj robi w Solcu dla potrzeb energetyki/, lub też za pomocą dodatkowych wstęg bocznych powstałych z przesunięcia o 90 stopni sygnału podstawowego /podstawowej nośnej/. Taka możliwość już w owych czasach istniała /wykorzystuje ją system AM-Stereo Motoroli/.
Zwykły odbiornik był całkowicie "ślepy" na te informację i odbierał tylko zwykłą audycja PR 1. Aby zobaczyć co tam było dodatkowo emitowane, potrzebny był analizator widma. Kto go wtedy miał, albo coś takiego widział. Nawet gdby coś zobaczył, to i tak by tego nie rozkodował.
Tu jest jeszcze jedna ciekawostka.
Pan Inż. Leszek Michniewicz w swojej audycji "ZAKŁÓCENIA ODBIÓRU" PR 2 co druga niedz. miesiąca godz. 17:05 /oczywiście lata 80-te/, wspomniał kiedyś, że WRC Konstantynów mógłbyć w każdej chwili dostosowany do emisji SSB.
Nie trudno sobie wyobrazić 2 MW w jednej wstędze. Zasięg globalny !, nie zależnie od pory dnia i roku.
Sławek

P.S. Jest jeszcze jedna ciekawostka. Dlaczego antena ferytowa umieszczona poziomo w odbiorniku, tak dobrze odbiera sygnały emitowane w pol. V ?,
natomiast nie odbiera wogóle, gdy radio ustawimy np. pionowo ? /Pytanie nie do kolegi TAN-a/.
Slawek
 

Re: 19 lat temu runął maszt.

Postprzez Slawek » 30 kwi 2011, 14:03

adam napisał(a):Rewelacyjne wrażenie robiły burze , piorun uderzający w maszt nie powodował huku , a przez kilka sekund było słychać muzykę , lub głos (to co było akurat nadawane) jak by przez gigantyczny megafon.
Nie ma czego żałować !


Witam.

Myślę, że jest czego żałować i to bardzo. To nie wieża /maszt/, była żódłem problemów, a ludzie /decydenci/, którzy nic w kwestii bezpieczeństwa pracujących i mieszkających wokół radiostacji nie uczynili.

Wracając do burz. Wyładowanie atmosferyczne było podtrzymywane przez pole w.cz. aż do momentu wyłaczenia napięcia anodowego w PA nadajnika.
Sam byłem świadkiem takiego zdarzenia. 1-2 megawatowy głośnik plazmowy. Widać z tego jak automatyka się spóźniała. Automatyka była sterowana przez reflektometr. Powrót napięcia anodowego na PA następował po wygaśnięci wyładowań, lecz za nim włączono modulację, układ sprawdzał wartość swr przy emisji samej nośnej.
Wydaje mi się, że jest tu jeszcze jeden zasadniczy problem, jeżeli chodzi o trwałość tak wysokiej konstrukcji. W czasie takiego zjawiska powstawała fala akustyczna, która mogła wprowadzać, lub też wprowadzała całą konstrukcję w drgania mechanicznie o częstotliwości modulacyjnej. Tak duże drgania mogą wyprowadzić konstrukcję z równowagi mechanicznej, powstają dodatkowe naprężenia w odciągach oraz w samym maszcie. Pewnie tego typu przypadki były brane pod uwagę przy projektowaniu, ale na pewno nie pozostały bez znaczenia dla całej konstrukcji /w amerykańskich masztach zjawisko głośnika plazmowego nie powstaje, bo nie ma na nich napięcia - są to tylko stoiaki pod ukf i tv/.
Nie wiem czy nie lepszą metodą byłoby wyłączanie całkowite nadajnika /tylko stand-by/ na czas trwania burzy i załączenie rezerwy z Raszyna.
W Raszynie też takie zjawiska występują, ale maszt jest o połówę niższy, no i nie da się ukryć dużo solidniejszy w wykonaniu. Po za tym w/w zjawiska występują tylko przy emisji długofalowej. UKF i TV oraz DVB-T są całkowicie bezpieczne. Nie pamiętam by kiedykolwiek "padł" ówczesny OIRT w czasie burzy.
Sławek
Slawek
 

Re: 19 lat temu runął maszt.

Postprzez roberto » 30 kwi 2011, 16:05

Slawek napisał(a):
Myślę, że jest czego żałować i to bardzo. To nie wieża /maszt/, była żódłem problemów, a ludzie /decydenci/, którzy nic w kwestii bezpieczeństwa pracujących i mieszkających wokół radiostacji nie uczynili.


Mniejszość została skazana na degradację dla dobra ogółu . Kogo za czasów PRL-u interesowały jednostki ?
Wyznaczono centralny geograficzny punkt , wybrano teren o odpowiedniej konduktywności gruncie , i poszło !
A można było poświęcić na ten cel jedną z wielu jednostek wojskowych ... Jednak te były ważniejsze . Postawiono więc maszt pod chałupami !
Nie wierzę w zapewnienia , że promieniowanie tak silnej radiostacji było obojętne dla zdrowia ludzi , którzy mieszkali kilka kilometrów od niej !
Avatar użytkownika
roberto
Site Admin
 
Posty: 711
Dołączył(a): 01 mar 2010, 12:51
Lokalizacja: Białystok

Re: 19 lat temu runął maszt.

Postprzez TAN » 30 kwi 2011, 23:51

W czasie budowy RCN gęstość zabudowy w promieniu 6 km od radiostacji była mizerna.
Ale jak inwestycja ruszyła to ruszyło się również budownictwo w systemie gospodarczym, często bez jakichkolwiek zezwoleń. W okresie lat pracy stacji zmieniło się oblicze okolicznych wsi, drewniane płoty zastąpiono metalowymi, a w miejsce jednego drewnianego siedliska powstawały już dziesiątki murowanych krytych blachę - z tendencją do zbliżania się do terenu RCN. Taki postęp cywilizacyjny.

Między czasie był „Czarnobyl” i mocna chemizacja rolnictwa.
Tego wszystkiego protestujący jakoś nie chcieli wziąć pod uwagę.

A tak właściwie to należy sobie zadać pytanie, czy protesty miejscowej ludności przeważyły, czy były już inne przesłanki przemawiające za inna „lokalizacją”.
Pamiętać należy że nagle PR w latach 90r. zostało „wydziedziczone” ( nagle musiało płacić komuś za emisję ) - a miało ambicję posiadania własnego ośrodka nadawczego.
PRL wybudował RCN, a RP miała odbudować maszt po katastrofie za społeczne pieniądze i przekazać na własność TP - fajny biznes.

pozdrawiam
Ostatnio edytowano 01 maja 2011, 00:15 przez TAN, łącznie edytowano 1 raz
TAN
Ekspert
 
Posty: 131
Dołączył(a): 18 sty 2011, 23:19

Następna strona

Powrót do Wspomnienia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron