Forum po konserwacji

Sprawy związane z naszym środowiskiem .

Re: Forum po konserwacji

Postprzez Łukasz-O » 19 lut 2012, 16:13

roberto napisał(a):Niestety Łukaszu w pewnym stopniu było to swego rodzaju "widzimisię" , chociaż to niewłaściwe określenie , raczej zaryzykował bym tezę iż był to rachunek ekonomiczny .
W fazie projektowej oferty systemu izolacji złożyły trzy specjalistyczne firmy .
AEG Telefunken , Brown Boveri , Thomson CSF . Kosztorysy to 2-2,5 mln złotych dewizowych (1 zł. dew. = 0,25USD) .
I tu był "pies pogrzebany" łatwo się domyślić , że z tego powodu ograniczono się do minimum (5 pieter odciągów) .
Dla porówniania owe 2-2,5 mln złotych dewizowych to wartość jednego nadajnika 1MW!


Oj, ale ja nie twierdzę, że większa liczba odciągów nie byłaby lepsza. Chodziło mi o to, iż te "widzimisię" musiało się mieścić w obliczeniach. Jeśli obliczenia wykazałyby minimalnie np. sześć poziomów, nie zastosowano by pięciu.
Tu jeszcze może być inny problem. Założenia założeniami, a materiały materiałami. Tudzież niebrany konflikt między mechaniką i elektryką, który właśnie przedstawiliście. Zapewne jedna i druga strona projektowa nie ma sobie nic do zarzucenia :)

Nie wiązałbym też samej katastrofy w 1991r. z błędami projektantów (tych elektrycznych i mechanicznych).
To że maszt był lekko mówiąc w złej kondycji, nie musiało od razu oznaczać jego zniszczenia przez nieudolną ekipę.
Łukasz-O
Ekspert
 
Posty: 1635
Dołączył(a): 22 gru 2010, 22:12
Lokalizacja: Warszawa

Re: Forum po konserwacji

Postprzez zarowka_1234 » 19 lut 2012, 16:23

Maszt miał po prostu niską trwałość. Był zbudowany w sposób nie do końca prawidłowy, miał kilka błędów konstrukcyjnych i jego katastrofa była pewna. A to że zdarzyło się to w 91 roku to czysty przypadek. Szkoda tylko że nie było na terenie RCN "zapasowego" masztu ćwierćfalowego. Wtedy po katastrofie RCN dalej by działał, i nie było by może protestów przeciwko odbudowie. A nawet jeśli masz nie zostałby odbudowany, to mielibyśmy maszt ćwierćfalowy, który i tak lepiej by się sprawdził (szczególnie biorąc pod uwagę dobrą lokalizację i moc 2MW) od obecnego Solca.
zarowka_1234
Ekspert
 
Posty: 316
Dołączył(a): 08 sie 2011, 10:17
Lokalizacja: Łódź

Re: Forum po konserwacji

Postprzez Radarek » 19 lut 2012, 16:31

zarowka_1234 napisał(a):Maszt miał po prostu niską trwałość. Był zbudowany w sposób nie do końca prawidłowy, miał kilka błędów konstrukcyjnych i jego katastrofa była pewna.


Hmmm śmiałe teorie - są jakieś mateiały naukowo to potwierdzającę????
Radarek
 
Posty: 15
Dołączył(a): 08 lut 2012, 22:35

Re: Forum po konserwacji

Postprzez roberto » 19 lut 2012, 16:33

Łukasz-O napisał(a):To że maszt był lekko mówiąc w złej kondycji, nie musiało od razu oznaczać jego zniszczenia przez nieudolną ekipę.


Łukasz ta ekipa była beznadziejna. P. Witek opowiedział mi pewną historię .
Otóż po wejściu na teren RCN ekipy inż. Kaczmarczyka okazało się , że nie posiadają oni żadnej łączności .
Ktoś z RCN zaproponował , że udostępni taki wynalazek ludziom , co by Ci na górze wiedzieli co planują Ci na dole .
Propozycja została odrzucona !
Podczas procesu sądowego inż.Kaczmarczyk zeznał , że ich systemem komunikacji była czerwona lub biała koszula , którą machał monter z góry , co oznaczało - góra -dół ;) .
Była to jednak niewątpliwie nieudolna ekipa , która w rezultacie pozostawiła po sobie zgliszcza , i ogromną hałdę pustych butelek po wódce .
Avatar użytkownika
roberto
Site Admin
 
Posty: 717
Dołączył(a): 01 mar 2010, 11:51
Lokalizacja: Białystok

Re: Forum po konserwacji

Postprzez Radarek » 19 lut 2012, 16:42

roberto napisał(a):Łukasz ta ekipa była beznadziejna. P. Witek opowiedział mi pewną historię .
Otóż po wejściu na teren RCN ekipy inż. Kaczmarczyka okazało się , że nie posiadają oni żadnej łączności .
Ktoś z RCN zaproponował , że udostępni taki wynalazek ludziom , co by Ci na górze wiedzieli co planują Ci na dole .
Propozycja została odrzucona !
Podczas procesu sądowego inż.Kaczmarczyk zeznał , że ich systemem komunikacji była czerwona lub biała koszula , którą machał monter z góry , co oznaczało - góra -dół ;) .


ee no jaja ser Robert robisz - przecież to pachnie jakimś absurdem jak z republiki bongo bongo a nie środka Europy w 20 wieku
i tego tfu inżynierka nie posadzono???!!!!!!!!
Radarek
 
Posty: 15
Dołączył(a): 08 lut 2012, 22:35

Re: Forum po konserwacji

Postprzez Łukasz-O » 19 lut 2012, 16:45

zarowka_1234 napisał(a):Maszt miał po prostu niską trwałość. Był zbudowany w sposób nie do końca prawidłowy, miał kilka błędów konstrukcyjnych i jego katastrofa była pewna. A to że zdarzyło się to w 91 roku to czysty przypadek.


Nie będę się wypowiadał o sprawach elektrycznych masztu, bo to przedstawił Robert, który ma dostęp do szerszej dokumentacji i do źródeł i na pewno wie co pisze.
Ja tradycyjnie pozostanę przy samej mechanice masztu. Panowie, podkreślam, że maszt był projektowany indywidualnie i z dużym naddatkiem - chociażby przykładowe oblodzenie i parcie wiatru itp. We wszystkich dzisiejszych skryptach i książkach różnych autorów, podaje się jego konstrukcje za wzór, przykład poprawnego projektowania. Jeśli uważacie, że był źle zaprojektowany, wskażcie konkretne przykłady.

roberto napisał(a):
Łukasz-O napisał(a):To że maszt był lekko mówiąc w złej kondycji, nie musiało od razu oznaczać jego zniszczenia przez nieudolną ekipę.


Łukasz ta ekipa była beznadziejna. P. Witek opowiedział mi pewną historię .
Otóż po wejściu na teren RCN ekipy inż. Kaczmarczyka okazało się , że nie posiadają oni żadnej łączności .
Ktoś z RCN zaproponował , że udostępni taki wynalazek ludziom , co by Ci na górze wiedzieli co planują Ci na dole .
Propozycja została odrzucona !
Podczas procesu sądowego inż.Kaczmarczyk zeznał , że ich systemem komunikacji była czerwona lub biała koszula , którą machał monter z góry , co oznaczało - góra -dół ;) .
Była to jednak niewątpliwie nieudolna ekipa , która w rezultacie pozostawiła po sobie zgliszcza , i ogromną hałdę pustych butelek po wódce .


No to jestem pod wrażeniem ich łączności :mrgreen: Pan Karczmarczyk ze swoją ekipą nie raz mnie zaskakiwali swoją pomysłowością ale tu to już zabrakło mi słów :shock:

Robert, a Ty byś na trzeźwo wlazł na górę? :lol: Chłopaki musiały się konserwować ;)
Ostatnio edytowano 19 lut 2012, 16:51 przez Łukasz-O, łącznie edytowano 1 raz
Łukasz-O
Ekspert
 
Posty: 1635
Dołączył(a): 22 gru 2010, 22:12
Lokalizacja: Warszawa

Re: Forum po konserwacji

Postprzez Slawek » 19 lut 2012, 16:49

Łukasz-O napisał(a):
Nie będę się wypowiadał o sprawach elektrycznych masztu, bo to przedstawił Robert, który ma dostęp do szerszej dokumentacji i do źródeł i na pewno wie co pisze.
Ja tradycyjnie pozostanę przy samej mechanice masztu. Panowie, podkreślam, że maszt był projektowany indywidualnie i z dużym naddatkiem - chociażby przykładowe oblodzenie i parcie wiatru itp. We wszystkich dzisiejszych skryptach i książkach różnych autorów, podaje się jego konstrukcje za wzór, przykład poprawnego projektowania. Jeśli uważacie, że był źle zaprojektowany, wskażcie konkretne przykłady.


Nikt tu nie neguje projektu mechanicznego - bynajmniej.
Ale powiedzmy sobie szczerze, że maszt pod względem elektrycznym był niedopracowany.
Nie wiem - może zabrakło wyobraźni albo kasy.

-Sławek-
Slawek
 

Re: Forum po konserwacji

Postprzez Bartosz » 19 lut 2012, 16:51

Słyszałem , że w wolnym czasie ekipa bardzo lubiła przesiadywac gdzieś w Łącku ;)
O i raz spotkałem się z teorią, że maszt zawalił się nie z przyczyn ludzkich , lecz z naturalnych. 8. 08 . 91 r. słoneczna pogoda, podobnież w południe było strasznie gorąco. Niektórzy uważają, że maszt zawalił się bo liny stare, zużyte, rozciągnęły się i pyk, po maszcie :? . Ludzie szli na pole wieczorem ok godz. 16- 19 by zebrac lub zciąc zboże. Dlatego wiele ludzi w okolicy zobaczyło walący się maszt. Jedna osoba zeznała, że po wielkich huku spostrzegła (zerwaną) lecącą linę w stronę masztu a potem wiadomo co. :?
Bartosz
Ekspert
 
Posty: 395
Dołączył(a): 08 kwi 2011, 13:10

Re: Forum po konserwacji

Postprzez Radarek » 19 lut 2012, 17:04

Bartosz napisał(a):Słyszałem , że w wolnym czasie ekipa bardzo lubiła przesiadywac gdzieś w Łącku ;)
O i raz spotkałem się z teorią, że maszt zawalił się nie z przyczyn ludzkich , lecz z naturalnych. 8. 08 . 91 r. słoneczna pogoda, podobnież w południe było strasznie gorąco. Niektórzy uważają, że maszt zawalił się bo liny stare, zużyte, rozciągnęły się i pyk, po maszcie :? . Ludzie szli na pole wieczorem ok godz. 16- 19 by zebrac lub zciąc zboże. Dlatego wiele ludzi w okolicy zobaczyło walący się maszt. Jedna osoba zeznała, że po wielkich huku spostrzegła (zerwaną) lecącą linę w stronę masztu a potem wiadomo co. :?


jak znam życie to nigdy i nikt uczciwie nie odpowie dlaczego :cry:
a teorii "spiskowych" i tych co coś widzieli to na pęczki można sprzedawać
Radarek
 
Posty: 15
Dołączył(a): 08 lut 2012, 22:35

Re: Forum po konserwacji

Postprzez Bartosz » 19 lut 2012, 19:14

Nie akurat ta osoba która to widziała , jest mi dobrze znana, na pewno nie oszukała by mnie. A pro po mi nie chodzi o teorie spiskowe, tylko o to ,że przyczyną było wysunięcie się liny z nieznanych powodów. ;)
Bartosz
Ekspert
 
Posty: 395
Dołączył(a): 08 kwi 2011, 13:10

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Forum

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron