Strona 10 z 10

Re: Radiolinia

PostNapisane: 23 paź 2015, 20:02
przez Tadekmaj
Bartosz nam pomoże, o ile człowiek który zajmował się w RCN. sprawami dosyłu sygnału do nadajników, zechce udzielić mu informacji i przetnie te wszystkie spekulacje. Bądźmy dobrej myśli.

Re: Radiolinia

PostNapisane: 23 paź 2015, 20:40
przez roberto
Tadekmaj napisał(a):Bartosz nam pomoże, o ile człowiek który zajmował się w RCN. sprawami dosyłu sygnału do nadajników, zechce udzielić mu informacji i przetnie te wszystkie spekulacje. Bądźmy dobrej myśli.


Masz na myśli Pana Czechowskiego , którego Bartosz poznał pod "zakładowym" blokiem w Sochaczewie ?
Jeżeli tak , to jego związek z dosyłem ograniczał się do pozowanej fotki w tle stojaków w pomieszczeniu końcówek modulacji .
Wojciech Czechowski był pracownikiem tzw. zmiany dyżurnej w skład której wchodził Stanisław Wojciechowski (ten od Alimaka) i mgr inż. Józef Dymek . Ten ostatni wymieniony to kolejna czarna eminencja RCN , kiedyś o tym napiszę.

Re: Radiolinia

PostNapisane: 23 paź 2015, 21:00
przez Tadekmaj
Nie powiem, nie, ale spróbować można, bo w końcu ktoś musi wiedzieć. Chyba że to był super tajny system i dar od Boga, że tylko wąskie grono ludzi, co nieco wie. Bardzo dziwne jest to że p. inż. Czowgan nie wiele wie o tym ważnym elemencie wyposażenia RCN. Chyba że Granger pełnił jeszcze jakąś inną tajemniczą rolę o której nie wiemy wbrew zasadzie, nie interesuj się. Takie to były czasy.

Re: Radiolinia

PostNapisane: 23 paź 2015, 22:13
przez Łukasz-O
Typowe dla tamtych czasów - każdy pracownik odpowiadał za swoją działkę. Dzięki temu wszyscy mieli prace ;) Dziś nie do przyjęcia - jeden człowiek musi obsługiwać wszystko, a najlepiej gdyby zastąpił go automat.
Pan Witek zajmował się nadajnikami, ale przy okazji pełnienia funkcji kierownika obiektu posiadał również wiedzę ogólną, dzięki której mogliśmy poznać wiele szczegółów niezwiązanych z nadawaniem ale jakże ciekawą. Chwała mu za to.

PS.
Najbardziej absurdalnym etatem w RCN, był zatrudniony pracownik, który w obowiązkach miał raz w roku naładować akumulatory w samochodach Ośrodka Radiokomunikacji Ruchomej R118 i wyjechać nimi na plac przed garażami i być może przeprowadzić próbną łączność :lol:
Ciekawe, czy te samochody były kiedykolwiek użyte dla potrzeb założonego celu.

Sorry za OT.

Re: Radiolinia

PostNapisane: 22 wrz 2017, 14:33
przez anodowy
czy cos pozostało jeszcze do dnia dzisiejszego w tych miejscach? to pracowało w latach 60tych. Odgałezienie z Ostrowa do Losic identyczne jak z Wiejcy.