Luźne dyskusje związane z obsługą masztu

Moderator: Łukasz-O

Re: Luźne dyskusje związane z obsługą masztu

Postprzez Slawek » 28 lis 2011, 00:16

zarowka_1234 napisał(a):Przyszło mi do głowy jeszcze jedno pytanie. Co służyło za odsłuch w RCN Konstantynów?


Witam.
A pro po odsłuchu emisji z Konstantynowa, było coś takiego jak studio kontrolne, które znajdowało się
prawdopodobnie w budynku Urzędu Pocztowego w Gąbinie. Pamiętam jak przez mgłę tabliczkę pod tabliczką główną poczty.
Nie pamiętam co tam były na niej napisane, byłem wtedy młody nastolatkiem, wiem, że napis na pewno dotyczył radiostacji.
Bardzo prawdopodobne, że mogło tam się znajdować studio odsłuchowo-kontrolne, obsługiwane przez pracownika dyżurującego, który
w razie zauważenia jakieś nieprawidłowości w emisji Konstantynowa, kontaktował się bezpośrednio z dyżurnym nadzorującym pracę nadajników.
To tylko moje przypuszczenia, które myślę, że najlepiej niech potwierdzi lub zaprzeczy Robert.
Tabliczkę kojarzę w 90%, niestety to było tak dawno, że pamięć się zaciera.
Pozdrawiam
Sławek.
Slawek
 

Re: Luźne dyskusje związane z obsługą masztu

Postprzez roberto » 28 lis 2011, 13:57

zarowka_1234 napisał(a):Robert, jak wiesz coś więcej o zmianie częstotliwości to napisz. Mdz. ciekawe jestem jak zmiana częstotliwości nadajników wyglądała, czy po prostu ktoś coś nacisnął i już, czy wiązało się to z jakąś dłuższą przerwą w nadawaniu.
Oraz późniejsze dostrajanie całej reszty, ile to trwało, jak wyglądało samo "wydłużenie" anteny itp.

Przyszło mi do głowy jeszcze jedno pytanie. Co służyło za odsłuch w RCN Konstantynów?


Nie miało miejsca żadne "wydłużanie" anteny ! Co prawda sam osobiście swego czasu opublikowałem taką informację pochodzącą z wywiadu z pewnym inżynierem "celebrytą" , jednak została ona definitywnie zdementowana !
W pierwszym etapie zmieniono po prostu częstotliwość generatora . Następnie po dwóch tygodniach , podczas planowej przerwy konserwacyjnej (każda trzecia środa miesiąca /6h/ ) dostrojono maszt poprzez zmianę wysokości podpięcia zwory linii ćwierćfalowej z 328m , na 334m , regulacja objęła też cewkę , i sumator mocy .

Co do punktu nasłuchowego w Gąbinie , nie mam żadnej informacji potwierdzającej jego istnienie (nie wykluczone , że istniał) .
Na 100% nasłuch był prowadzony przez 24h/d przez dyżurnego PR , który nawet podczas 2 s. zaniku sygnału spowodowanego przez CROWBAR natychmiast łączył się z dyżurnym RCN , a następnie po zasięgnięciu informacji o przyczynie sporządzał raport .

Wracając do przestrojenia z 227 na 225 KHz , w niedługim czasie bardziej szczegółowo ta operacja zostanie opisana w jednym z nowych tematów na stronie głównej .
Avatar użytkownika
roberto
Site Admin
 
Posty: 699
Dołączył(a): 01 mar 2010, 12:51
Lokalizacja: Białystok

Re: Luźne dyskusje związane z obsługą masztu

Postprzez giezet » 28 lis 2011, 16:11

roberto napisał(a):podczas 2 s. zaniku sygnału spowodowanego przez CROWBAR natychmiast łączył się z dyżurnym RCN , a następnie po zasięgnięciu informacji o przyczynie sporządzał raport

To łomem ktoś walił? ;-) Ciekawy akronim :)
giezet
Ekspert
 
Posty: 153
Dołączył(a): 31 sty 2011, 11:40
Lokalizacja: Tu i ówdzie 13AX463 na #28, najczęściej w obrębie lokatora JO30.

Re: Luźne dyskusje związane z obsługą masztu

Postprzez Slawek » 28 lis 2011, 17:06

Robert...
...dobrze byłoby opisać co to jest naprawdę CROWBAR i w jaki sposób funkcjonował, podobnie jak GRANGER i NEC.
Niestety nie każdy z użytkowników to wie, a jak wpiszą w google, to jako pierwsze wyskakuje, CROWBAR - angielski zespół muzyczny.
Podobnie jest z GRANGER-em.
Może w OT stworzyć słownik pojęć, odnoszący się do nazw używanych w radiostacji.
Chętnie bym coś takiego zrobił, ale na tym etapie moja wiedza jest dosyć uboga.
Pozdrawiam.
Sławek.
Slawek
 

Re: Luźne dyskusje związane z obsługą masztu

Postprzez roberto » 29 lis 2011, 01:05

Pod nazwą CROWBAR kryje się podstawowe urządzenie zabezpieczające nadajniki , oraz prostowniki WN .
Niezawodne i bardzo szybkie np. czas całkowitego rozładowania filtru prostownika nie przekraczał 50 ms.
Główne elementy wykonawcze to ignitrony (lampy próżniowe z rtęciową katodą) zdolne przewodzić prądy udarowe rzędu kilkudziesięciu kA !
To tak oczywiście w telegraficznym skrócie .
Szczegółowy opis tyrystorowego prostownika napięcia anodowego 15kV ,oraz zabezpieczenia CROWBAR zamieszczę na stronie .

Pomysł Sławka z słowniczkiem pojęć ... rewelacja !
Proponuję założyć taki temat w OT , i wpisywać wszelkie niezrozumiałe nazwy , czy określenia związane z RCN , wspólnymi siłami będziemy systematycznie opracowywać definicje .
Avatar użytkownika
roberto
Site Admin
 
Posty: 699
Dołączył(a): 01 mar 2010, 12:51
Lokalizacja: Białystok

Re: Luźne dyskusje związane z obsługą masztu

Postprzez Bartosz » 14 paź 2012, 18:59

Witam, jeżeli chcecie dowiedzieć się czegoś od pana Stanisława Wojciechowskiego, piszcie w tym temacie. Wywiad będę uzupełniał waszymi pytaniami na bieżąco. :D
Bartosz
Ekspert
 
Posty: 395
Dołączył(a): 08 kwi 2011, 14:10

Re: Luźne dyskusje związane z obsługą masztu

Postprzez giezet » 04 lis 2012, 22:01

Ja tylko chciałem dodać że dobra robota, gratuluję! W końcu widać trochę jak to wyglądało na samej górze :)
giezet
Ekspert
 
Posty: 153
Dołączył(a): 31 sty 2011, 11:40
Lokalizacja: Tu i ówdzie 13AX463 na #28, najczęściej w obrębie lokatora JO30.

Re: Luźne dyskusje związane z obsługą masztu

Postprzez Tadekmaj » 19 lis 2012, 22:52

W chwili katastrofy, maszt był w fatalnym stanie technicznym i jego upadek był tylko kwestją czasu. Czy to prawda. I czy prawdą jest to, że obsługa masztu, miała spore obawy z wjazdem na jego szczyt, w ostatnim okresie jego istnienia, zanim przystąpiono do remontu.
Tadekmaj
Ekspert
 
Posty: 446
Dołączył(a): 14 mar 2010, 00:39
Lokalizacja: Warszawa

Re: Luźne dyskusje związane z obsługą masztu

Postprzez Łukasz-O » 19 lis 2012, 23:40

Tadekmaj napisał(a):W chwili katastrofy, maszt był w fatalnym stanie technicznym i jego upadek był tylko kwestją czasu. Czy to prawda. I czy prawdą jest to, że obsługa masztu, miała spore obawy z wjazdem na jego szczyt, w ostatnim okresie jego istnienia, zanim przystąpiono do remontu.


Znamy to z audycji radiowej. Później pytałem o to pana Stanisława. Jest to kolejna plotka wymyślona przez dziennikarzy, tak jak i sławetna wyciągarka (wielki silnik trójfazowy) zasilany rzekomo z obwodu lodówki :lol: Pan Stanisław, każde takie newsy kwitował śmiechem. Ludzie wymyślali co tylko mogli, aby tylko artykuły lepiej się sprzedawały.
Maszt owszem wydawał dźwięki ale były spowodowane silnym wiatrem, który dostawał się do wewnątrz rur skratowania. Było to takie charakterystyczne buczenie - tak określi to pan Stanisław.
Zjawisko występowało tylko podczas silnych wiatrów.
Łukasz-O
Ekspert
 
Posty: 1551
Dołączył(a): 22 gru 2010, 23:12
Lokalizacja: Warszawa

Re: Luźne dyskusje związane z obsługą masztu

Postprzez Tadekmaj » 20 lis 2012, 18:10

Wobec tego, jakie uszkodzenia struktualne masztu, stwierdzono podczas jednego z przeglądów technicznych w 1984 roku, że razważano zbudowanie nowego bardziej mocniejszego masztu.
Tadekmaj
Ekspert
 
Posty: 446
Dołączył(a): 14 mar 2010, 00:39
Lokalizacja: Warszawa

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Stanisław Wojciechowski. Operator windy Alimak, elektryk - opowiada

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron