Strona 3 z 3

Re: Luźne dyskusje związane z obsługą masztu

PostNapisane: 20 lis 2012, 19:53
przez Bartosz
Z tego co wiem to pęknięcia na izolatorach i pęknięcia niektórych drucików w linach odciągowych. Rozmawiając z Panem Wojciechowskim tak już na swobodnie dowiedziałem się ,że jak już wiemy w środę (Tylko nie pamiętam którą) odbywała się konserwacja masztu która nie polegała tylko na wymianach żarówek. Pan Wojciechowski tak jak to widać na zdjęciu Łukasza przeglądał poszczególne elementy masztu . Patrzył czy nie ma jakiś pęknięć pomiędzy zespawanymi rurkami, czy w nie ma zbyt dużo rdzy w danym miejscu itp. Także gdyby były jakieś większe uszkodzenia na maszcie na pewno zawiadomił by pana Grzelaka. :)

Re: Luźne dyskusje związane z obsługą masztu

PostNapisane: 21 gru 2012, 08:18
przez soundsystem
Mnie ciekawi jedna sprawa.
Czy podczas zimy gdy z daszku ochraniajacego izolatory podstawy masztu tworzyły sie sople lodu, i gdy taki sopel dotknol ziemi czy jakies ciekawe zjawisko następowało?? na dobra sprawe roznica napiec byla bardzo duza wiec powinny byc jakies fajerwerki. chyba ze istniala jakas procedura ktora zapobiegala takiemu czemus??

Re: Luźne dyskusje związane z obsługą masztu

PostNapisane: 21 gru 2012, 15:17
przez Łukasz-O
Podejrzewam, że daszek był tak zrobiony, że żadne sople nie powstawały. Tak jak na pojedynczych kołpakach izolatorów, sople nie powstają.

Czy daszek rzeczywiście pełnił tylko rolę ochronną izolatorów? Moim zdaniem miał jeszcze jedną funkcję - "pierścień ekwipotencjalny". Miał rozkładać jednakowo ładunek dookoła podstawy, aby zapobiec przeskakiwaniu iskier pomiędzy różnymi mniej lub bardziej wystającymi elementami. W cale bym się nie zdziwił, gdyby była to jego podstawowa funkcja.
Podobne rozwiązania choć ażurowe, zastosowane są na linach odciągowych w Solcu i Raszynie, oraz na izolatorach w liniach WN.