Przyciągnięty przez historię

Przywitaj się

Przyciągnięty przez historię

Postprzez Norbert » 12 cze 2020, 00:03

Kilka tygodni temu przejeżdżałem obok byłego RCN Konstantynów, widziałem tylko wartownię i masz radiolinii, zaś później, wiedziony wzbudzoną ciekawością trafiłem na Waszą stronę i przyznam, że zrobiła na mnie duże wrażenie!
Siedziałem do godziny 3 w nocy czytając kolejne artykuły i oglądając zdjęcia.

Udało się Wam zawrzeć zarówno dużo szczegółów technicznych, jak i głęboki aspekt ludzki towarzyszący Waszej pracy. Fantastycznie czytało się zarówno o kwestiach równoczesnego wyzwalania bramek tyrystorów w prostowniku, własnych skutecznych sposobach na wykrywanie wyładowań w ultrafiolecie, jak i sprytnym sposobie na wydłużanie czasu pracy lamp ponad resurs wyznaczony przez ich producenta.
To wszystko świadczyło moim zdaniem o niesamowitym zaangażowaniu załogi w pracę i jej głębokie oddanie.

Dziękuję za przybliżenie osób: Witolda Czowgana, S. Wojciechowskiego, M . Siedlarka, inż Zygmunta Grzelaka a szczególnie jego szczere wypowiedzi o płaczu i emocjach, jakie odczuł w momencie katastrofy. Podobne jak przy stracie kogoś bliskiego.

RCN tworzyli przede wszystkim ludzie, dzięki którym te kilkaset ton sprzętu działało poprawnie. Także informacje, że przy dobrej propagacji nadajnik był słyszalny także w Ameryce - imponuje.

Jestem miłośnikiem dawnej techniki analogowej, ze wszystkimi jej niedoskonałościami i zakłóceniami, które jednak czyniły ją szczególną i realną. Obecne, strumieniowo i cyfrowo nadawane audycje nie mają tego czegoś, co było naturalne.

Podobny romantyzm i magię radia pięknie zilustrował Woody Allen w swoim filmie "Radio Days" - Czasy radia. Tylko, że on jest "zawodowym" scenarzystą i duszą artystyczną, zaś Wasz zespół to zdecydowanie dusze techniczne. Niemniej jednak - udało się Wam podobnie przekazać swoją pasję!

Bardzo spodobał mi się absolutnie "wariacki" pomysł nadawania na feederze! Stworzyliście wówczas tę podróżującą przez lata świetlne falę - historię i nadzieję. Teraz pewnie te fale dolatują gdzieś do Andromedy - polecam pięknie ilustrujący to połączenie techniki z romantyzmem początek filmu "Kontakt". Piękne w formie i treści!
Norbert
 
Posty: 1
Dołączył(a): 11 cze 2020, 23:12

Powrót do Witamy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

cron